O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

niedziela, 29 listopada 2015

Barbie LOOK City Shine™ 2014 - Lalka Kolekcjonerska

W moim Świecie Lalek zagościła niespodziewanie pierwsza typowo kolekcjonerska panna (wyprzedaż w sklepie, dodatkowo bon na 10zł - nic, tylko brać!). Poziom ekscytacji, pod wpływem podziwiania jej wdzięków, osiągnął u mnie wynik niemalże maksymalny. Uwielbiam ciemnoskóre lalki! Ta lala, faktycznie przyciąga wzrok - nie tylko pięknymi rysami twarzy, ale także strojem, dostojną postawą, makijażem... 

Najlepiej, gdyby stała w pudełku na półce i cieszyła wzrok. Zresztą pewnie wielu kolekcjonerów właśnie tak robi - stawia przedmiot uwielbienia na półce, szczelnie zamknięty w pudełku i napawa oczy widokiem. Ja jednak nie należę do tej grupy. Muszę lalkę obejrzeć z każdej strony, dotknąć, rozebrać, ubrać, przebrać, a nawet powąchać. Zapewne takie zachowanie wzbudzi niesmak u części, wyrobionych kolekcjonersko, Czytelników, no ale cóż, wolność Tomku w swoim domku. Moja lala - ja ustalam warunki zabawy... ;)
      

Spójrzcie, jaka ona boska...



Nie miałam dużej styczności z lalkami tworzonymi z myślą o dorosłych odbiorcach, ale przypuszczałam, że różnią się one od tych, skierowanych do najmłodszych klientów. Dzisiaj potwierdziły się moje przypuszczenia. Rzeczona dama nadaje się wyłącznie do podziwiania i fotografowania, ponieważ jej ruchy są, łagodnie mówiąc, ograniczone. Niemniej sztywność ruchową nadrabia urodą i ciężko mi się na nią gniewać. 


PS: Jak widać, dziewczyny przyjęły nową koleżankę z otwartymi ramionami ;)


10 komentarzy:

  1. Witaj, ja również zaliczam się do tych kolekcjonerów, którzy muszą lalkę obejrzeć ze wszystkich stron :) Choć przyznam, że czasem żal rozpakowywać, bo pudełka bywają piękne.
    Ale mimo wszystko wolę panny trzymać w witrynach. A mam ich już baaaardzo dużo ( lalek, choć i witryn zrobiło się już kilka) Większość to porcelanowe panny, ale i tych innych też już trochę jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda, czasem żal wyjmować z pudełka... Raz, że ze względu na piękne zapakowanie, a dwa, ja na przykład boję się, że lalkę zniszczę, podczas próby ewakuacji :P :) Teraz lalki są tak solidnie przymocowane do opakowania, że nie wiadomo jak to ugryźć.

      Usuń
  2. pięknotka trafiła pod Twój dach, pięknotka...

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem w niej zakochana, od pierwszego wejrzenia :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj mnie się ona też strasznie spodobała jak zobaczyłam ją pierwszy raz :) a było to chyba w carrefour . super kolor i te rzęsy :) też mi się marzy :) a jak z wyprzedaży to jaka cena bo tu koło 80 zł była :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją już wcześniej podpatrywałam w jednym ze sklepów w moim mieście - nigdzie indziej jej nie było - tylko tam. Wcześniej cena ponad 100zł, co mnie przyprawiało o zawrót głowy (w internecie niby można taniej znaleźć, ale dochodzi przesyłka, więc w sumie podobnie wyjdzie - przynajmniej ja nie znalazłam nic dużo tańszego) Cena, pomimo tak zwanej wyprzedaży, nie była niska niestety, też coś prawie 80zł, tyle, że ja kupowałam jeszcze jakieś produkty spożywcze i w sumie kwota wszystkich zakupów wyszła 100zł, a oni za każde 100 zł dawali bon na 10zł. Szału nie ma, ale zawsze w końcowym rezultacie wyjdzie mniej, bo już następne jakieś drobne spożywcze produkty kupiłam za ten bon, a nie z własnej kieszeni. Mattel się ceni, niestety, a my głuptasy im dokładamy do sakwy. No, ale co zrobić, kiedy ta lala taka boska... A swoją drogą w Carefourze nie ma czasem teraz też czegoś takiego jak bon 10zł za każde 100zł? Coś czytałam, że do Wigilii jest taka akcja, choć mogę się mylić.Pozdrawiam

      Usuń
  5. Kojarzę nazwę tej Basi ;-) z serii "City Shine" urzekła mnie bladolica brunetka w czerwonej bluzeczce i czarnych legginsach :-) ale patrząc na nie wszystkie mam ochotę obejrzeć "diabeł ubiera się u Prady" xD. Pozdrawiam~ Porceliusz ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Mnie też ta panna się podoba... ma ciekawą twarz - inną niż pozostałe. Jednak, gdybym była zmuszona wybierać, chyba wybrałabym z tamtej serii tę długowłosą kędzierzawą rudą - ze względu na wspomniane włosy. Pozdrawiam ciepło Porceliuszu :)

      Usuń
  6. Wiesz- jak tak sobie patrzę na tą całą serię to blondynka w metaliczno-niebieskiej sukience też niczego sobie ^^ chociaż moim zdaniem tylko brunetka jest dosyć charakterystyczna i na myśl przychodzi mi tonnerka XD. Owszem, rudziutka też superaśna- czy to twarzyczka Mackie? o_O Pozdrawiam jeszcze raz ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Myślę, że wszystkie z tych laleczek mają coś w sobie i każda na swój sposób przyciąga uwagę. :) Masz rację, że brunetka jest wyjątkowo oryginalna i szczególna. Co do rudej to bardzo możliwe, że to ten mold. Ja w moldach nie jestem najlepsza. Dopiero je wszystkie ogarniam ;) :))

      Usuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *