O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

niedziela, 27 stycznia 2019

W ferworze pomysłów...

Ostatnio jestem ogarnięta ekscytacją zakupową
po odkryciu w mojej okolicy nowego sklepu. 
Już Wam o nim zdawkowo wspominałam,
ale pomyślałam, że może warto zrobić odrębny post na ten temat.

       Action - miejsce rozpusty dla osób, które przy niewielkim budżecie lubią lepić, dziergać, malować, rysować, kleić, doszywać, ozdabiać, tworzyć, działać. Powiem Wam, że takie miejsce to naprawdę dobra rzecz, choć trudno tam nie wydać pieniędzy - kusi dosłownie wszystko. Człowiek się pociesza tym, że jest tam stosunkowo taniej niż gdzie indziej. Trzeba także przyznać, że jeśli mieszka się w mniejszej miejscowości, w której asortyment sklepowy dla plastyków jest zdecydowanie ograniczony, to tam można znaleźć faktycznie wiele rzeczy, które do tej pory kupowało się wyłącznie przez Internet. 

        Ogrom papierów różnego typu, koloru i faktury, farby, pędzle, masy plastyczne, sztalugi stołowe, maty do cięcia, koraliki i koraliczki, brokaty, kolorowy filc, ozdobne piórka, kleje, kawałki materiałów, miniaturowe domki do samodzielnego składania (podobne do tych, które można kupić w Empiku), rozmaite figurki, wełenki, kolorowe nici, papier fotograficzny różnego typu i... mogłabym tak wymieniać jeszcze długo. Jest to zdecydowanie fajnie miejsce dla lalkowiczów, u których większość lalkowych działań krąży wokół samodzielnego wykonywania scenerii do lalkowych fotek. Ostatnio znalazłam tam nawet ubranka lalkowe! Może nie są oszałamiające, ale jest to jakaś alternatywa dla tych, którzy mają dwie lewe ręce do szycia. 

Ale wszystko po kolei...

Pokażę Wam część rzeczy, 
jakie zwyczajnie MUSIAŁAM kupić 
ku chwale lalkowania naturalnie :-) 


Modelina 

       Każda paczka kosztuje przeważnie 4,25 zł, ale można trafić na promocję - ja miałam farta i kupiłam za 3,33 zł. Modelinę przetestowałam na wigilijnych ulepkach (patrz cytryna, pomarańcza i śledzie) i przyznam, że jest całkiem niezła. Mogę powiedzieć, że w moim odczuciu jest pośrednią masą między Astrą a FIMO. Wymaga dłuższego czasu utrwalania niż Astra, ale jest od niej trwalsza - przypomina FIMO, no i ma fajne, soczyste kolory. :-) Jak na razie jestem z niej zadowolona. :-) 


Mata do cięcia

       Kupiłam ją za 7,99zł i jak widać jest duża, co bardzo mi się podoba. :-) Poza tym jak zdążyłam się zorientować jest bardzo wytrzymała na cięcie nożykiem i jak to określił producent "samogojąca". Myślałam, że to żart, ale faktycznie, po zrobieniu kilku cięć i odłożeniu maty na kilka godzin - ślady przestały być widoczne. Bajka! Mam porównanie z inną matą, którą kupiłam w Empiku - tamta dużo mniejsza, a niestety droższa, no i zdaje się mniej wytrzymała na cięcie. Także chyba mogłabym matę z Action polecić. 



Papier fotograficzny
Papier fotograficzny magnetyczny

Zwykły fotograficzny (20 arkuszy) kupiłam za 6,10 zł, a magnetyczny (2 arkusze) za 4,25zł.

       Myślę, że jeśli te papiery nie przydadzą się do innych hobbystycznych działań (co może mieć miejsce, bo ceny nie są wygórowane), to w lalkowaniu także mogą znaleźć swoje zastosowanie - np. możemy zaprojektować i wydrukować prawdziwe lalkowe fotografie, magnesiki dla lalek.



       Powiem Wam, że moim celem jest także kupno innego papieru, tzw. transferowego <klik>, który również jest tam dostępny. Z tego, co zdążyłam się zorientować, można na nim wydrukować jakieś drobne elementy (obrazki, rysunki), a następnie je naprasować na lalkowych ubrankach. Fajna sprawa myślę. Od razu przypomina mi się moje dzieciństwo, kiedy robiło się takie ozdoby na bluzeczkach - ja miałam Smerfy naprasowane na białą bluzkę - byłam przeszcześliwa. Kiedy kupię, dam Wam znać, jak się sprawuje :-)


Lalkowe ciuchy <link do oficjalnej strony>

Kosztują 4,29zł - w zestawie jest zwykle sukienka i buciki. Większość jest raczej słabej jakości, ale można znaleźć też całkiem niezłe. Poniżej moje panny zaprezentują dwie sukienki, które wydały mi się ciekawe.



I jak, co o nich sądzicie?

Dajcie znać w komentarzach!
To by było na tyle na dzisiaj. 
Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam. 
Liczę na to, że może kogoś czymś zainspirowałam.

Pozdrawiam serdecznie! 


sobota, 12 stycznia 2019

Prezent od Marzenki

       Długo nie mogłam się zebrać do napisania pierwszego posta w tym nowym roku 2019. Jak zwykle na przeszkodzie stała praca i sprawy osobiste, które jak wiadomo są zawsze priorytetem. U mnie tyle się dzieje, że głowa mała, ale mam nadzieję, że za kilka miesięcy wszystko się ustabilizuje i ułoży tak, jakbym tego chciała. Chcę realizować marzenia i mam nadzieję, że się uda, choć powiem szczerze, że szanse są marne, jednak - jak na razie - nie poddaję się. Jeśli tak się stanie jakbym tego chciała, z pewnością nie ominę bloga w celu dostarczenia Lalkowiczom niusów wszelakich, bo i blog na tym myślę zyska.  

Tymczasem coś wreszcie zmotywowało mnie do wpisu - niespodzianka od Marzenki z bloga Dłubaniny lalkowe. Moje panny otrzymały własnoręcznie wykonane: sweterek i spodnie! Oczywiście Asha - mały samolub, przywłaszczyła wszystko, ale z pewnością i inne panny z czasem uraczą się prezentem. 

Spójrzcie, jakie to piękne! 


Powinnam Ashy włożyć jakąś bluzeczkę pod spód, albo bieliznę, 
ale w szaleństwie radości z niespodzianki zapomniałam.
Dziękuję Marzenko! 


Zarówno sweterek jest cudowny, jak też te maleńkie dżinsy.
Ta precyzja! Te szczegóły!
Jestem zaskoczona i oszołomiona!
W dodatku ultramaryna, to jeden z moich ulubionych kolorów.

Jestem pod wrażeniem! 
Bardzo dziękuję!

A już wkrótce dodam także wpis 
z niespodzianką od Ewy z Porcelanowych Lal ;-)
Powiem Wam w sekrecie, że pokazywana kilka wpisów wcześniej Ori 
to nie jest jedyna niespodzianka od Ewy... 

Dziewczyny, jesteście boskie!

Uściski!
Pozdrawiam też wszystkich odwiedzających mojego bloga 
i witam nowych Obserwatorów!

:-)




___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *