O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

środa, 2 grudnia 2015

Walizka z pudełka od zapałek...

   Nikki postanowiła wybrać się w podróż. Miała tylko jeden problem: brak walizki. Pomyślałam, że jej pomogę... W mojej głowie dość szybko pojawiła się wizja i plan wykonania... Zdopingowana przez Młodą, ruszyłam w poszukiwaniu niezbędnych przedmiotów.
     Podstawą było pudełko od zapałek. Od dawna leżało puste i samotne, odłożone wg zasady "może się przyda"... Do niego dobrałam jeszcze kilka drobiazgów i zaczęłam działać. Zanim jednak ruszyłam pełną parą z produkcją, musiałam obejrzeć wszelkie możliwe zdjęcia walizek w Internecie. No bo niby wiem jak walizka wygląda, sama mam ich kilka, ale marzyła mi się taka, która przypominałaby starą, skórzaną walizę. Kiedy wpiszemy w wyszukiwarkę hasło "stara walizka", wyskakują naprawdę świetne fotki staroci. W oparciu o nie właśnie, zaczęłam działać. Jak wyglądał przebieg wykonania walizki, opiszę jutro (oczywiście tutorial znajdziecie w zakładce Coś z niczego...).

Tymczasem pozwólcie, 
oto Nikki prezentuje walizkę*:




* Zastanawiam się jeszcze, czy tej walizki nie poprawić. 
Trochę "gryzą" mnie imitacje przeszyć, 
bo są za grube i za długie biorąc pod uwagę skalę lalkową. 
Oczywiście dla dzieciaków to nie problem - grunt, żeby zabawa była...
Dorosłych lalkomaniaków, takie przeszycia mogą jednak irytować...
Hmmmm... Pomyślę o tym...

2 komentarze:

  1. nie mogę przestać się zachwycać Twoją Nikki - zatem
    nie żałuj postów z Nią, bo cudnej urody to pannica ♥

    walizka rozwaliła mnie totalnie - ale uważaj z tymi walizkami,
    żeby Nikki nie wybrała się z nimi w daleką podróż...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za komentarz :) Będę pamiętać :D

    Nikki ma śliczną buźkę i włoski; takie miękkie w dotyku loczki. Przypuszczam jednak, że pod wpływem czesania, bądź wyswobodzenia włosków z gumki, jej "upierzenie" może zrobić się niczym wielkiej objętości "siano", stąd nie ruszam ich wybitnie. To bardziej lala dla dorosłych, bądź dla starszych dziewczynek, które nie manipulują zbytnio przy włosiętach lalkowych - takie jest moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *