O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

niedziela, 4 listopada 2018

Ulepkowo

Dzisiaj w temacie modelinowym.

      Ponieważ miałam kilka dni wolnego, postanowiłam ten czas wykorzystać nie tylko na listopadowe przemyślenia i wspomnienia tego co było i co już nie wróci, ale także na totalny reset. Kupiłam kolejną paczkę modeliny i na kilka godzin zamknęłam się w swoim ulepkowym świecie. To naprawdę świetna arteterapia. 


     Modelinę wypatrzyłam na stronie Empiku. Nigdzie wcześniej jej nie widziałam. Jest specyficzna, bo pudełko obfituje w bardzo "słodkie" kolory - zaintrygowało mnie, więc wzięłam. 



       Lubię Astrę, uważam, że jest całkiem dobrą masą i chyba na równi stawiam ją z FIMO - obie mają wady i zalety, w moim przekonaniu uzupełniają się idealnie, najlepiej mieć obie.

Chciałabym mieć więcej dni na tzw. modelinowy rozruch i zatracenie się w lepieniu, niestety wiem, że wkrótce zawodowa rzeczywistość sprowadzi mnie do sobie właściwych działań, dlatego cieszę się z tego, co udało się zrobić. 

Powstały "ciasteczka" i "babeczki z budyniem"


      
 Pierwszy raz w swoim modelinowym działaniu wykonałam 
i następnie wykorzystałam foremki silikonowe. 



       
       Nie są może wybitnej urody, ale z pewnością ułatwiły mi pracę nad spodami do "budyniowych babeczek", a także stały się formą do ciasteczek. 

Foremki wykonałam z białego silikonu sanitarnego i mąki ziemniaczanej wg tutorialów dostępnych w sieci. Przyznam, że fajnie spełniają swoją role i mam nadzieję, że uda mi się przetestować więcej kształtów w niedalekiej przyszłości. Póki co - foremki są. 

To tyle na dzisiaj!  
Życzę Wam udanego tygodnia. 
Pozdrawiam. 

28 komentarzy:

  1. podziwiam - ciasteczka lubię
    najbardziej i to one tym razem
    przykuwają mą uwagę - ale sama
    świadomość mikroskali - WOW!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby ktoś postawił przede mną budyń i ciastka, również zwróciłabym uwagę najpierw na ciastka ;-)

      Usuń
  2. Ja tą modelinę widziałam już w sklepach od dość dawna i zastanawiałam się nad kupnem, ale jakoś zawsze miałam inne sprawy na głowie. Świetnie wyszły zarówno pyszności jak i foremki. Ja póki co zostaję przy glinie i ulepkach nie-żarciowych. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z kolei w glinie nie mam żadnego doświadczenia, także podziwiam, bo to trudny materiał do obróbki i dla wytrwałych :-)

      Usuń
  3. Ależ cuda Ci wyszły! :)
    Zaintrygował mnie pomysł z formami sylikonowymi. Dzięki za informacje o takich możliwościach.
    Też kupiłam tą modelinę, ale moje "wypieki" nie są tak udane. Ani te modelinowe, ani prawdziwe. xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, znając Twoje możliwości krawieckie, a co za tym idzie umiejętności manualne, a także znając Twoją samokrytykę jestem przekonana, że przy Twojej cierpliwości ulepki są bardzo dobre :D

      Usuń
  4. Piękne słodkości, a foremki genialne!!!
    Buziaki:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciasteczka z cukrem, babeczki mniam... mniam :D pyszności <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, trzeba dla Twoich lal coś udłubać, bo widzę, że powiększyła się gromada i na samych truskawkach długo nie pociągną :P

      Usuń
  6. Jakie śliczne te drobiazgi! Ciasteczka jak prawdziwe.
    Podziwiam Cię za cierpliwość do tego typu prac manualnych.
    Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwość jest, ale przy niewielkiej ilości ulepków - gdybym musiała zrobić takich samych więcej, nie dałabym rady. Pozdrawiam także!

      Usuń
  7. Wow, foremki silikonowe. Sama robiłaś? Musze kiedyś spróbować. Dawno już nie bawiłam się modeliną. Twoje babeczki z budyniem wyglądają smakowicie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Sówko, foremki robiłam sama :-) Dzięki. A może wrócisz do lepienia?

      Usuń
  8. Modelinę w tych cukierkowych barwach znam, jest bardzo fajna, ale u Astry jestem fanką kilogramowych paczek jednego koloru :D
    Dobrze wiedzieć, że jest sposób na samodzielne wykonywanie takich forem, do tej pory używałam kilku, ale po prostu kupionych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilogramowych jeszcze nie miałam - trzeba przetestować (białej mi zawsze brakuje), dziękuję za info :-) Pozdrawiam! A własnoręcznie wykonane foremki do świetna sprawa i duże ułatwienie w lepieniu.

      Usuń
  9. Jak zwykle super! Ten zestawik ma fajne kolory- idealne do miniaturowych wypieków. Mnie też zaintrygowały foremki- chętnie poczytałabym jakiś szerszy post - porady jak , z czego zrobić itp. , bo chyba nie było?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie było. Mogę dodać taki post, choć jest sporo tutoriali na Youtube :-) Wystarczy mąka ziemniaczana i silikon sanitarny - biały, bądź bezbarwny. Trzeba toto razem zmieszać tak, żeby wyszła masa w dotyku podobna do ciastoliny. Następnie kształtujemy kulkę, bądź sześcian, w które wciskamy określony kształt. Czekamy dzień aż wyschnie. Wyjmujemy kształt i mamy foremkę.

      Usuń
  10. I think they look delicious. Good job!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne babeczki i ciasteczka :) Podziwiam cierpliwość, nie wiem czy bym dała radę takie maleństwa ulepić :) I przynajmniej dowiedziałam się, że można zrobić samemu foremki z "domowego"silikonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepienie foremek jest bardzo przyjemne - polecam :-) Przydają się w modelinowym działaniu

      Usuń
  12. Tak Astra ma bardzo dobre produkty plastyczne :)
    A co do Twoich dzieł... Zjadłabym :D mimo iż wiem z czego są :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mniam! Jak zawsze, Twoje maleńkie papu wygląda niesamowicie apetycznie, a przy tym bilans kaloryczny też jest bardzo korzystny :).

    OdpowiedzUsuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *