O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

sobota, 28 stycznia 2017

Oto jest... Kasia

      Ostatnio mam fazę na tanie znajdki ciucholandowe, bądź inne laluszątka używane - takie biedne plastikowe stworzonka, które potrzebują ludzkiego wsparcia i ciepła. Wśród nich natomiast skupiam się o dziwo na pannach niemattelowskich (chyba, że pojawia się jakaś mattelowska brunetka, czy ciemnoskóra, ale to raczej rzadkość i pobożne życzenie).

Są tego dwie przyczyny. Po pierwsze lubię poznawać wytwory różnych lalkowych producentów, a trzeba przyznać, że dawniej było wiele sympatycznych zabawek, co skłania do ich poszukiwania (aby nie zaginęły w otchłani wielu mdłych i marnych jakościowo nowości).

Po drugie, wśród nowych lalek, dostępnych w stacjonarnych sklepach, niewiele jest już takich, które mnie interesują. Internetowo natomiast pojawiają się ciekawe egzemplarze, nie wszystkie jednak są na moją kieszeń. Stąd na razie siedzę przyczajona i mam nowościowy przestój. Jedyne nowe panny, na zakup których wkrótce się zdecyduję, to najnowsze Made to Move i ewentualnie wybrane egzemplarze tegorocznych fashionistek... Taki mam przynajmniej plan, choć jak wiecie, w świecie lalek wszystko jest możliwe...

Dzisiaj natomiast  zaprezentuję Wam... 
Kasię

 
      Nazwałam ją Kasią, bo jakoś pasuje mi do niej to imię. Nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się trochę z bohaterką jednej z polskich komedii... - pewnie przez te dołeczki w policzkach :-)


Panienkę kupiłam kilka dni temu w SH za 4 zł. 
To moja pierwsza Fashion Corner od Lucky IND. 



Nie wiem czy ubranko, z jakim ją nabyłam, to jej oryginalne, ale postanowiłam, 
że właśnie w nim będzie pomykać po moim domu. 

Podoba mi się szczególnie bluzeczka, a konkretnie jej fason.
Może z czasem, w oparciu o tę bluzeczkę, 
uszyję pannie kilka innych kreacji.
:-)
Buciki kupiłam oddzielnie, za jakieś grosze, także w ciucholandzie.

Myślę, że to bardzo sympatyczna laleczka.
:-)

Mały nosek i wspomniane wcześniej dołeczki w policzkach 
przywodzą na myśl stare, kultowe panny Mattela. 

Ta laleczka ma swoją historię, jak każda inna zresztą, zdobyta z drugiej ręki...
Wygląda jednak na to, że los obszedł się z nią łagodnie.
Jedynie kondycja włosków świadczy to tym, że ma już swoja lata. 
Uważam, że jest śliczna.
 

A czy Wy posiadacie w swoich zbiorach lalki tej firmy?

Buziaki! 
Dziękuję za odwiedziny.
 _______________________________

I jeszcze BONUS...
Panna Pyza - także ciucholandowa
:-)


...która życzy Wam miłego weekendu!

_____________________________________

      Na potrzeby dzisiejszego wpisu, wykorzystałam fragment kadru z filmu "Kogel - Mogel" w reżyserii Romana Załuskiego


34 komentarze:

  1. PYZA przeurocza - lubię takie
    bajkowe pysiałki! MIODZIO!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na to, że Pyza skradła cały post :D

      Usuń
  2. Lucky ma świetne imię, chyba najładniejsze w świecie lalek. Bardzo lubię te panienki z dołeczkami w policzkach - są dobrej jakości, mają wdzięczne buziaki i nienachalną urodę. Postawione obok starszych Barbie robią wrażenie ich kuzynek. W dzieciństwie miałam ciemnowłosą Lucky, ale gdzie ona teraz - jeden Panbóczek raczy wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, panna ma zdecydowanie urodę wczesnobarbiową i bardzo solidnie jest wykonana. Uważam, że to świetna lalka, wcale nie gorsza od mattelowskich

      Usuń
  3. Fajne znajdki ciucholandowe :) panna Kasia ma bardzo optymistyczny wyraz pysia :) też mam jedną przedstawicielkę tej narodowości :)
    Pyza jednak mimo wszystko rządzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pyza skradła post pannie Kasi, ale cóż - jest tak urocza, że trudno inaczej zareagować na jej pysiątko pyzowate :P

      Usuń
  4. Przy Pyzie szeroko się uśmiechnęłam :))) Bardzo sympatyczna dziewczynka, natomiast blondyneczka z dołeczkami w policzkach mnie oczarowała swoją urodą, no i ubrankiem! Zadziwia mnie, że czytam na blogach o kupionych pannach i na dodatek parze ślicznych bucików! U nas to nierealne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och szkoda, że u Was posucha lalkowo - ubrankowo - bucikowa...
      Ubranko Kasi jest faktycznie interesujące (szczególnie bluzeczka).
      A Pyza, jak to pyzowate, uśmiech wydobywa z człowieka - czy tego chcemy, czy też nie :-)

      Usuń
  5. Pyza urocza. Lalki od Lucky znam od dawna. Nie mam w swoim zbiorze, bo trafiają do Metuszki. Ja na początku postanowiłam nie mieć nic barbiowatego i ........ nie dotrzymałam słowa. jednak bardzo lubię, te wszystkie niesłusznie nazywane klonami. Czasem są o wiele ciekawsze. Po za tym bogactwo różnorodności, to jest to, co lubię najbardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym, że tzw. kloniki są niejednokrotnie znacznie ciekawsze od mattelloszek i często lepiej wykonane. Ja chciałabym mieć jednorodne grono lalkowe pod swoimi skrzydłami, ale niestety ciekawość zwycięża i z ciekawości przyjmuję pod dach różnorodne panny.

      Usuń
  6. Rzeczywiście ma coś w sobie ze znanej nam Kasi z filmu Kogel-Mogel :D Bardzo fajne i ciekawe znalezisko, ładnie ją odnowiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) panna już stoi na półce i z uśmiechem podgląda Wasze komentarze :P Dziekuję :-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
  7. Fajna ta Kasia. Ma bardzo sympatyczną buzię :)
    W ciuchu można wygrzebać prawdziwe skarby ale niestety na taką jak twoja nie trafiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze wszystko przed Tobą. Może i takowa panna się także trafi i zechcesz ja przygarnąć, kto wie?

      Usuń
  8. Piękne znaleziska:) w mojej okolicy ciężko trafić na lalki w komórkach, czego szczerze żałuję:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, szkoda, szkoda... Życzę, aby sytuacja uległa poprawie i do ciuchów przytuptały jakieś potrzebujące domu znajdki :-)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. :-) :-) :-) Czasem i klonik da wiele radości :-)

      Usuń
  10. Te dołeczki mnie zachwyciły. Dotąd nie zetknęłam się z tymi lalkami. Bardzo ciekawe.
    A Pyzę mam ochotę mocno przytulić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pyzulka jest przytulaśną laleczką, więc wcale mnie to nie dziwi :-)

      Usuń
  11. Śliczna Kasia:) Gratuluję takiego łupu! Pyza też jest super:))
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) grunt, że lalkowanie trwa i końca nie widać - ciągle coś sie u mnie dzieje... Dynamiczne hobby ;-)

      Usuń
  12. Куколка - прелесть)))

    OdpowiedzUsuń
  13. This doll is really charming. I, too, was given a vintage doll who is very much like your doll--same body, same hair, same dimples and big smile! I have since put a new body on her so she can take more poses. And I straighten her hair (using hot water) because mine came with very wild hair. I love the blouse that came with yours. It reminds me of a time when Barbie clothes were really something special! Thank you for sharing.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hot water for dolls hair is really great! I used it also. I like her outfit so much... Especially this pink blouse... hugs!

      Usuń
  14. Oczywiście że jest sympatyczna - toż to Kasia :):):)
    Lubię te laleczki :) . Też mam jedną LUCKY , tylko moja nie ma takich ładnych dołeczków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasie są superowe ;-) A pokażesz kiedyś na blogu swoją Lucky? A może pokazywałaś już i nie pamiętam...? Jestem jej bardzo ciekawa... :-)

      Usuń
  15. Panna Pyza ma łobuzerskie spojrzenie trochę, słodki z niej urwis :) A panna Kasia jest śliczna. Mam słabość do tych lalek, bo miałam taką w dzieciństwie. Jej dołeczki są urocze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki troszkę przyczajony urwisek mówisz... Może tak być... :-) :D

      Usuń
  16. Ma świetną bluzkę, fajną spódnicę i ... oryginalną - jak na klonika;-), urodę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta bluzka dodaje jej wiele uroku... Muszę przyznać, że właściwie nie tylko jej. Przymierzyłam bluzkę kilku panienkom i wyglądają jak odmienione... :-)

      Usuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *