O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

piątek, 26 lutego 2016

Rozbite jajka

      Ponieważ kilka osób pytało mnie w mailach, w jaki sposób powstały barbiowe jajka, które pojawiły się w ostatnim poście <KLIK>, postanowiłam opisać wszystko tutaj na blogu. Przebieg ich wykonania jest bajecznie prosty i nie wymaga jakichś skomplikowanych działań, czy umiejętności. Jeśli prześledzicie Internet w poszukiwaniu rozwiązania tego tematu, na pewno zobaczycie, że  wiele osób bawiło się już w taką produkcję. Niektórzy podają sposób łączący modelinę z bezbarwnym lakierem do paznokci. Ja natomiast, z braku lakieru, wykorzystałam klej Wikol (Wikol, bądź Magic - są bardzo podobne). Jest on o tyle lepszy od lakieru, że nie ma tak intensywnego zapachu i myślę, że łatwiej go oderwać od powierzchni, na której wysycha.


Z modeliny ulepiłam małe, jasnopomarańczowe kuleczki, 
które lekko spłaszczyłam i następnie utwardziłam w wodzie.
Po utwardzeniu, ułożyłam je na przezroczystym, plastikowym, płaskim kawałku opakowania
pozostałego po jednej z panien fashionistek.
Kulki modelinowe oblałam wspomnianym klejem:

Czekałam około jednego dnia na całkowite wyschnięcie kleju, 
który jak wiecie staje się po wyschnięciu przezroczysty.

Aby odkleić "jajka" od podłoża wykorzystałam wykałaczkę.

I jajka gotowe. Żadna filozofia prawda? 

I teraz jeszcze kwestia skorupki. 

Skorupka powstała dzięki użyciu kawałka papieru, kleju (Wikol/Magic), farb akrylowych
oraz grubego, zaokrąglonego trzonka od jednego z moich pędzli.
Na zaokrąglony czubek owego trzonka nakleiłam kilka warstw małych kawałków papieru,
starając się, aby przykryły dokładnie i równo czubek trzonka. 
To, co odstawało, przycięłam nożyczkami. Na całość tej okleiny nałożyłam niewielką ilość kleju.
Kiedy wszystko wyschło, z użyciem wykałaczki, odkleiłam papierową okleinę
 i odpowiednio przycięłam, nadając jej mniej więcej wygląd jajkowej skorupki.
Wierzch i wnętrze pomalowałam farbami akrylowymi.

No i tyle w jajkowej kwestii :)
Teraz czekam na prezentację Waszych jajek :D

34 komentarze:

  1. Naprawdę świetny myk! Dobrze, że podzieliłaś się z nami tą kuchenną filozofią :D Zazwyczaj 'obwódki' jajek są białe, więc tutaj duży plus, że udało Ci się trochę je 'wypłowić'... Do przezroczystości :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba :)))) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. always suprisse me the way you do small things!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie no, pomysł rewelacja! Na pewno wykorzystam :-) mega fajne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się podoba i jest pomocne :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Czasem i jajka chcą swoich 5-ciu minut na blogu - cóż zrobić :D

      Usuń
  6. Świetne, dzięki za tutka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że to o czym napisałam, komuś się przyda. Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. jakiż ten jajcarski świat jest fascynujący!!!

    a rzeczywiście - gdybyś te jaja podmalowała
    od spodu na biało i pociemniła same obwódki -
    miałabyś efekt lekko spieczonych sadzonych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każde chwyty dozwolone, żeby osiągnąć pożądany efekt :)

      Usuń
  8. Wydaje się dziecinnie proste - dopóki samemu się za to nie weźmie, ehhh:)Chyba zostanę tylko przy podziwianiu Twojej pracy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj to naprawdę jest prościutkie ^_^ Nie ma co się bać, tylko działać. Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  9. Te jajka są mega :) Jak będę robiła kolejnego posta "kuchennego" - a mam super materiał na domową sukienkę dla jakiejś lalki, to na pewno skorzystam z Twojego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :-) bardzo się cieszę :-) Pozdrawiam ciepło i czekam zatem na nowy Twój nowy wpis :-) ;-)

      Usuń
  10. Genialne ! Jestem zachwycona prostotą tutorialu ^_^ i na pewno kiedyś sama spróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, nic tylko jajca produkować ^_^ Niechże te lalki mają jeszcze coś od swojego plastikowego życia. ;)

      Usuń
  11. Ojej jakie świetne! Bardzo mi się podobają. Super tutek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo :) Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  12. Rany, super!!! Ja też używam Magica, ale do zupełnie innych rzeczy - np. do przyklejenia ukruszonych fragmentów rzeźb, albo do zwykłej naprawy uszkodzonych przedmiotów. To bezkonkurencyjny klej!
    A te jajca - jak żywe ;-)))
    Teraz tylko muszę kupić modelinę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię ten klej. Zastosowań ma multum i jeszcze trochę. :) A w lalkowaniu takie klejowe możliwości wielokrotnie się przydają :)

      Usuń
  13. Bardzo sprytnie wymyśliłaś ten sposób z klejem i skorukpa mega realistyczna! Jajeczka wyglądają niesamowicie prawdziwie. Może jeszcze Tacky Glue, by się nadał, bo też zasycha na przezroczysto. Ostatnio przeżywam fazę ogromnej ekscytacji tym klejem:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dzięki :) Co do kleju Tacky Glue - nie znam go, więc się nie wypowiem, ale jeśli mówisz, że zasycha na przezroczysto to z pewnością można go wykorzystać. Masz okazję przetestować, gdybyś oczywiście chciała, a ja chętnie poznam wyniki eksperymentu :-)

      Usuń
  14. Wow, this post is really interesting. Thank you for sharing. I don't do dollhouses or miniatures because all my time is spent on doll clothes. But all of the little items that go into a diorama are so fascinating to me. And who knows...maybe in the future, my dolls might ask me for fried eggs for breakfast!! :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I think all dolls from aroud the world like to have more and more the new things... You make for them the new, beautiful outfits, but they need more and more... And some day... they will ask you about... eggs... or something else... :P I'm sure of that :D ... :)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba :-) Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *