O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

środa, 17 lutego 2016

Panna z flokiem, czyli fashionistka nr 3

      Wiem, że ją znacie, pewnie nawet znacznie lepiej ode mnie... Wielu z Was posiada przecież tę pannę w swoich zbiorach... Ja, tytułową lalę, nabyłam stosunkowo niedawno. Niektórzy z Was, którzy uważnie przyglądali się moim blogowym fotkom, mogli ją już dostrzec na jednym ze zdjęć, podczas prezentacji w ramach postu Liebster Award. Jednak taka zdawkowa i zbiorowa fotka, to nie to samo, co indywidualna, oficjalna prezentacja... Wiadomo, że lalki lubią mieć swoje 5 minut na blogach. Znacie ten rozkoszny ból, prawda? W sekrecie Wam powiem, że w kolejce stoją jeszcze dwie inne lalki... Ale to już odrębne wpisy... ;)

Przy okazji dzisiejszego postu
 panienka zaprezentuje Wam sukienkę, jaką dla niej uszyłam 
(firmowe ubranko niezbyt przypadło mi do gustu)
Sukienka to materiał i elementy wykorzystane ze starej tuniki.
Nakrycie głowy również wykorzystane ze wspomnianego materiału. 
No, a buciki już chyba znacie...?


Lalka znajdowała się na mojej liście życzeń, od kiedy ujrzałam jej łepetynę w sieci.
Takiej panny nie chciałam ominąć... Jednak nigdzie nie mogłam jej znaleźć.


Któregoś dnia, przy okazji dokonywania jakichś drobnych 
zakupów spożywczych w jednym z supermarketów,
zajrzałam na stoisko z zabawkami. 
Nawet nie liczyłam na to, że cokolwiek znajdę tam nowego...

Nagle nieoczekiwanie zobaczyłam 

No i wróciłam do domu z warzywami i... z Panną z flokiem... 


Sukienka jest bardzo prosta, szału nie ma,
ale myślę, że ten kolor bardzo lali pasuje,
Z czasem pomyślę o jakichś większych modyfikacjach wyglądowych,
bowiem  "gryzą" mnie trochę te jej różowe pasemka w włosach...
Dlaczego akurat różowe?

W każdym razie 
panna została wstępnie oswojona i udomowiona, a to bardzo mnie cieszy
:)

32 komentarze:

  1. Świetnie dobrałaś jej tą nową stylizację i od razu
    Skipper lepiej wygląda :))) Buty są zarąbiste :))))
    Te różowe pasemka do są wydane (może się mylę na europejski rynek)
    bo widziałam ja zapudełkowaną z niebieskimi pasemkami ale na
    amerykańskiej stronie :)))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjjj, ale faaajnieee :))) Szkoda, że na taką niebieskowłosą nie ma możliwości natrafienia... :((( Takie pasemka by mi bardziej odpowiadały... A te różowiaste mnie trochę denerwują. Dziękuję. Pozdrawiam :))) PS - No i dzięki Tobie już wiem, jak pannę nazwać. Do dzisiaj była bezimienną "panną z flokiem"

      Usuń
  2. Oj, u mnie też mieszka :) Na początku wcale jej nie chciałam. Ba, nie rozumiałam czemu się właściwie ludziom podoba. Ale podczas wyprawy do sklepu przypadkiem zatrzymałam się przy półce, na której stałą blondynka, przypadkiem odłożyłam na tę półkę dwie inne laleczki i zgarnęłam do koszyka tę panienkę.
    Od samego początku myślę, jak by ją przebrać i teraz już wiem - musi dostać czerwoną sukienkę! Tylko takich trampeczek to nie dam rady sama zrobić, to już wyższy poziom tworzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mnie też właśnie ta czerwień jakoś do niej pasuje. Myślałam o skórach, czerni i tego typu motywach..., ale... jakoś czerwień bardziej do mnie przemawia. :)) Dziękuję za wizytę na moim blogu. :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Śliczne oczy ma ta laleczka. Takie wyraziste. Te nieco ciemniejsze brwi nadają jej charakteru. No i te usta, czerwone jakby lekko uśmiechnięte.
    Sukienka śliczna. Uwielbiam taki kolor czerwonego. Strasznie podobają mi się koronkowe wykończenia.
    W prostocie sukienki jest jej siła. W zależności od dodatków może być letnią sukienką, albo szałową kreacją na bal. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) tak, te usteczka tez mi się spodobały. Nie lubię za bardzo pomalowanych ust (czy w makijażach ludzkich, czy też lalczynych), ale taka czerwień zawsze jakoś mnie rozbraja... Myślę, że tej konkretnej lalce, taki kolor ust wybitnie pasuje. Mimo, że jest to intensywny kolor to o dziwo nie narzuca się - współgra z całokształtem lali... :) Dziękuję :)))

      Usuń
  4. bardzo lubię takie stylizacje -
    lekkie i zwiewne sukienusie lub
    długie romantyczne spódniczki do
    sportowych lub ciężkich butów ♥

    sukienka śliczna - a czapeczka na tak
    wdzięcznej główce fajnie dopełnia
    swobodnego a ujmującego image'u :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też preferuję sukienki w połączeniu z tenisówkami, albo trampkami, chociaż sama rzadko chodzę ubrana w sukienki..., wygodniej mi w spodniach i w polskim klimacie cieplej. Jednak czasem latem skuszę się na sukienkę, kiedy jest naprawdę gorąco..., ale wtedy też jakieś płaskie butki: sandałki, japonki. Lubię patrzeć na babeczki (lalkowe, czy ludzkie), które pomykają w szpilkach, ale sama niestety nie noszę butów na wysokim obcasie. Preferuję maksymalną wygodę, więc kiedy cokolwiek przeszkadza mi w swobodnym poruszaniu to zrzucam to i odsyłam jak najdalej ode mnie. :) Czasem te osobiste preferencje przekładają się na lalczyne wytwory... :)

      Usuń
  5. Jak to szału nie ma ? Sukienka jest super !!! Kobitka ma całkiem przyjemne pysio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jej buzia też bardzo się spodobała, a szczególnie wyraźne brewki i uroczy pieprzyk na policzku. Tutaj go za bardzo nie widać, ale na żywo wygląda słodko. Szkoda, że jest blondyną, bo lubię inne kolory włosów, a panienek blond jest przecież wszędzie zatrzęsienie... No, ale ten flok... i ta buzia... No musiałam ją mieć. :)

      Usuń
  6. Blondyneczka bardzo mi się podoba i gdyby była "ruchoma" z pewnością bym na nią zarzuciła sieci...
    W Twojej stylizacji podoba mi się stokroć mocniej! Sukienka stworzona dla niej! No a butki to mistrzostwo świata!
    Czy te włoski są różowe tylko na końcach, czy to takie całe długie pasma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jest sztywna jak kołek... Na szczęście potrafi usiąść, w przeciwieństwie do ciemnoskórej fashionistki z nowej serii 2016... , która przepięknie wygląda i to zdaje się jest jej jedyny atut... Co do włosków to są w całości wszyte różowe pasemka. Nawet główkę, w miejscu tych wszyć, ma pokolorowaną na różowo. Myślałam o wyskubaniu ich i wszyciu jakiegoś innego koloru... Marzą mi się zielone pasemka :D Nie wiem dlaczego... Szukam tylko odpowiednich włosków... Pozdrawiam i dziękuję :)

      Usuń
  7. Śliczna jest ta lala i uszyłaś jej przepiękną sukienkę!!! Czapeczkę i buciki też ma świetne:) Czerwony wspaniale do niej pasuje i podziwiam Twoje umiejętności krawieckie.
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, ale dużo z tych elementów sukieneczki (np. koronki) to pozostałości po starej tunice. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
    2. Ale sukienka nigdzie nie odstaje i pięknie leży. Po prostu muszę się zachwycić, bo jest naprawdę super udana! Czapeczka tak samo świetnie pasuje na jej główkę. No wszystko razem tworzy świetną całość.
      Miłego wieczoru!:))

      Usuń
  8. Raczej nie jest to najlepsze miejsce na zwierzenia, ale muszę to napisać. Otóż w moim życiu dzieje się coś złego. Tak przynajmniej sądzę. Czuję straszną pustkę, tak jakbym się zatrzymał i nie mógł ruszyć. Słowa padające z ust rodziców na temat lalek, tak przygnębiają że czasem czuję czy oni rzeczywiście chcą abym był szczęśliwy. Wiem, że definicja szczęścia jest dla każdego inna, ale dla mnie to akurat lalki. "Bądź facetem- idziesz ze mną na siłownię! ", " Synuś, może pomyśl nad jakąś dziewczyną, bo ostatnio widziałam tego kolegę z twojej klasy z dziewczyną właśnie", " weź się zajmij czymś męskim- tylko nie lalki"... Koło nosa lata mi co myślą ludzie o mnie. Jak ktoś mnie nie lubi to po prostu niech mnie unika. Nie chcę być ciężarem. Ech...takie dziwne uczucie.... jakby ktoś nie pozwalał mi chodzić, bo się boi że sobie kostkę złamię. Nie mogę być sobą...Na pocieszne chyba kupię sobie Barbie MTM blondynkę. Bardzo podoba mi się artykulacja tych laleczek :-) A właśnie- w jakim sklepie nabyłaś Ashę? U mnie w okolicach raczej nie widzę tej serii. Cały czas tylko super-agentki. Na Allegro nie chcę kupować- trochę zawiodłem się na ludziach tam sprzedających. :-/ Może coś w Szczecinie ;-) Ale dosyć mojego mizgotlenia. Planuję zrobić szpilki z modeliny dla Basi, posługując się klonikiem- pięciozłotówką. Na razie wychodzi jako tako, ale kropelka sklei sklei- żadna siła nie rozklei :-) Dzięki nowemu ubranku lalka zyskała na wyglądzie. W firmowym outficie wyglądała... No....Mało Cnotliwie xD Tak mi się przynajmniej wydaje! Pozdrawiam~ Porceliusz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj ponownie Porceliuszu, Duszku Nocny na moim blogu :) Miło Cię czytać znowu. :) Choć serce ściska, kiedy czytam to, o czym piszesz. Nie poddawaj się pustce, która czasem pojawia się w głowie i w sercu. Proszę. Jesteś naprawdę fajnym, wartościowym i zdolnym młodym człowiekiem i nie możesz pozwolić sobie, żeby smutne myśli dusiły Twoją radość i kreatywność. Nie chcę polemizować z Twoją rodziną, nie mam do tego ani prawa, ani fizycznych możliwości, ale cisną mi się na usta słowa: męskość to nie wielkość bicepsów, ani publiczne obnoszenie się ze związkami damsko-męskimi! Prawdziwa męskość to siła spokoju, równowaga, a w odniesieniu do Twojej osoby, myślę, że możesz poszczycić się wysokim poziomem zarówno zrównoważenia, jak i spokoju. Zresztą masz prawo do tego, aby żyć tak jak chcesz, jeśli nikomu tym nie wyrządzasz krzywdy. Cóż pozostaje radzić...? Musisz to przetrzymać po prostu, choć wiem, że nie jest to proste. A może masz w szkole kogoś zaufanego, nauczyciela, pedagoga, który mógłby porozmawiać z Twoimi rodzicami delikatnie? Dasz radę, wierzę w Ciebie. Pozdrawiam ciepło i mocno ściskam :))) Uszka do góry!
      PS - Ja z Allegro też nie chcę mieć nic wspólnego, ale z innych powodów (Kiedyś toczyłam z administracją bój o zasłużony zwrot prowizji od sprzedaży, która nie doszła do skutku. Po wielu moich mailach, wreszcie zwrócili mi pieniądze. Jednak zniechęciłam się.) Lalę kupiłam w małym sklepie w moim mieście. To zwykły sklep zabawkowy. Mieli tam jedną Ashę + pozostałe panny z tej serii, ale też pojedyncze egzemplarze. Tę serię lalek widziałam też w supermarkecie Leclerc, tyle, że tam akurat nie mieli Ashy. W innych miejscach również na razie nie widzę tych lalek. :)))

      Usuń
    2. Co do planowanych lalczynych szpilek... jestem bardzo ciekawa efektu :) :))

      Usuń
    3. ja też jestem zaintrygowana
      szpilkami - Blondi warta ich!

      Usuń
  9. Raczej nie jest to najlepsze miejsce na zwierzenia, ale muszę to napisać. Otóż w moim życiu dzieje się coś złego. Tak przynajmniej sądzę. Czuję straszną pustkę, tak jakbym się zatrzymał i nie mógł ruszyć. Słowa padające z ust rodziców na temat lalek, tak przygnębiają że czasem czuję czy oni rzeczywiście chcą abym był szczęśliwy. Wiem, że definicja szczęścia jest dla każdego inna, ale dla mnie to akurat lalki. "Bądź facetem- idziesz ze mną na siłownię! ", " Synuś, może pomyśl nad jakąś dziewczyną, bo ostatnio widziałam tego kolegę z twojej klasy z dziewczyną właśnie", " weź się zajmij czymś męskim- tylko nie lalki"... Koło nosa lata mi co myślą ludzie o mnie. Jak ktoś mnie nie lubi to po prostu niech mnie unika. Nie chcę być ciężarem. Ech...takie dziwne uczucie.... jakby ktoś nie pozwalał mi chodzić, bo się boi że sobie kostkę złamię. Nie mogę być sobą...Na pocieszne chyba kupię sobie Barbie MTM blondynkę. Bardzo podoba mi się artykulacja tych laleczek :-) A właśnie- w jakim sklepie nabyłaś Ashę? U mnie w okolicach raczej nie widzę tej serii. Cały czas tylko super-agentki. Na Allegro nie chcę kupować- trochę zawiodłem się na ludziach tam sprzedających. :-/ Może coś w Szczecinie ;-) Laleczka zyskała wiele swoim nowym ubrankiem. W firmowym ciuszku wyglada napewno....no... Bardziej "niecnotliwie " xD A przynajmniej tak mi się zdaje! Pozdrawiam~ Porceliusz :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Очень красивое платье!!! Прекрасная кукла!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olga :) Cieszę się, że Ci się podobają, zarówno lalka, jak i sukienka :) спасибо

      Usuń
  11. Oprócz Kassandry, to jedna z tych sztywnych Fashionistas, która mnie autentycznie powaliła całością: makijaż i ciemne oczy w zestawieniu z jasnymi włosami. A do tego, wreszcie nowoczesna fryzura!!! Dlatego długo na nią polowałam, bo trzeba było kupić i rzeczoną Kasandrę - nowy uwodzący mold oraz Nikki w szalonych wariantach, a także rudą... A nie lubię przepłacać. Więc też ona (golutka) trafiła do mnie dopiero w ubiegłym miesiącu. Wreszcie świetna, współczesna Barbie. Ale masz rację - różowe pasemka to klops. Nie pasują ani do ust, ani do oczu, ani do całokształtu. Gdybym miała 2 identyczne lalki, pozwoliłabym sobie na przeróbki; tymczasem, jako kolekcjonerka szanuję wolę producenta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również uważam, że Kassandra i owa flokowana Skipper to bardzo ciekawe wytwory Mattela. No i fakt, że różne odsłony Nikusi też bardzo udane, szczególnie wersja piegowata. :)) Kusi mnie manipulacja przy tych włoskach Skipper, ale także mam taki jakiś hamulec, że skoro taką pannę wymyślono, to może warto to uszanować i potraktować niczym specyficzny znaczek w kolekcji danej serii... No nic, zobaczę... :D Pozdrawiam ciepło :))

      Usuń
  12. Zestawienie tej przepięknej czerwonej sukni z trampkami jest rewelacyjne. uwielbiam takie połączenia. Lalce w tych czerwieniach świetnie.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)) Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  13. Śliczna! Kolor sukienki idealnie komponuje się z jej delikatną urodą, a to za sprawą równie ładnego makijażu. Ależ podobają mi się te butki :D
    Czekam na rozpiski pozostałych dwóch panienek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Postaram się w niedługim czasie dodać wpisy o nowych lalkach..., choć jedna jest płci męskiej ;)

      Usuń
  14. Twoja stylizacja uczyniła z niej zupełnie inną lalką, tylko te trampki to jakby zachowanie jej dawnego ducha:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) dziewczyna ma swój charakter i pewne cechy, które należało podtrzymać :)

      Usuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *