O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

sobota, 26 października 2019

Sun Jewel 1993 - Shani

     Dzisiaj powróciłam wspomnieniami do letnich dni oraz tęsknotą do słonecznych pląsów po żółtym nadmorskim piasku tropików (albo już nawet nie tropików - niech będzie nasz piękny Bałtyk). 

Jesień jest piękna, bajeczna, kolorowa, 
ale cóż poradzić, kiedy jestem zdecydowanie latolubna. 
Dla mnie temperatura w granicach 30 stopni Celsjusza mogłaby trwać cały rok. 
Teraz jest mi zdecydowanie za zimno. 

        Niedosyt lata i słoneczne wspomnienia spowodowały, że wreszcie wyciągnęłam pannę, która trafiła pod mój dach kilka tygodni temu. Pomyślałam, że zanim zaczną się pojawiać na blogach posty halloweenowe i inne dyniowo - jesienne, puszczę Wam nutkę letniego jeszcze słońca w postaci wielkookiej Shani. 



      Dziewczynka narodziła się w 1993 roku, a Mattel dziwnym pomysłem obdarował ją biżuterią, choć w zasadzie miała przecież pląsać po plaży. Kto po plażach uskuteczniał pląsanie, z pewnością wie, że biżuteria zdecydowanie nie sprzyja swobodzie tej czynności. Cóż, lalki jednakże mają inne priorytety, zatem biżuteria połączona z bikini nie budzą zaskoczenia u naszej Shani - panna czuje się bardzo swobodnie w takiej stylizacji.


     Ilość moich ciemnoskórych lalkowych lokatorów 
zwiększa się w zastraszającym tempie... - nie, nie narzekam


     Shani trafiła do mnie w swoim oryginalnym pudełkiem, w którym można znaleźć także połyskujące naklejki, drobne błyskotki do naklejenia na rękę, czy ciało, obok których większość małych dziewczynek nie przejdzie obojętnie - sprytny zabieg Mattelu. 

dobrze, że tę fazę mam już za sobą, 
bo pisałabym ten tekst oklejona tandetnymi świecidełkami


     Jak pokazuje tył pudełka, prezentowana seria liczyła kilka lalek. Spośród nich zdecydowanymi faworytkami są dla mnie Teresa i Kira. 


     W dodatku, jak już mówimy o faworytkach, znajomy od którego kupiłam Shani kusi mnie właśnie Teresą... Waham się, bo to jednak dodatkowy wydatek, którego w żadnym wypadku nie planowałam. No cóż, pomyślę. 

     Tymczasem oglądam moją Shani i przenoszę się myślami jakieś 3 tysiące kilometrów stąd... i siedzę aktualnie pod palmami, choć tak naprawdę za oknem jest jesień, a przy dachu latają mi nietoperze...



22 komentarze:

  1. Zazdroszczę Ci że jest w stanie idealnym. Mam z tej serii Barbie, ale na razie muszę ją dopiero odszczurzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak się szczęśliwie trafiło, że kolega miał ją oryginalnie zapakowaną i chciał się pozbyć. Odszczurzanie jednak czasem jest nawet przyjemniejsze, niż podana na tacy nowiutka lalka. Życzę powodzenia.

      Usuń
  2. Piękny nabytek. Gratulacje! :)

    O widzisz, a ja jestem przeszczęśliwa przy obecnych temperaturach... xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! No każdy lubi co innego i w sumie dobrze, że pogoda w Polsce jest zmienna w ciągu czterech pór roku - każdy może wychwycić troszkę szczęścia dla siebie.

      Usuń
  3. Ooo tak, zdecydowanie powiało żarem tropików! Co tam wygoda, najważniejsza prezencja, a na słonecznej plaży te wszystkie klejnociki muszą wyglądać oślepiająco ;). Śliczna panna, gratuluję wspaniałego nabytku!
    Ja z kolei jestem fanką jesieni, ale dokładnie takiej, jak mamy za oknami. Żadnych tam pluch, deszczy czy nadmiernego chłodu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień jest w Polsce bardzo kolorowa i ma swój urok, niewątpliwie. :-)

      Usuń
  4. Ja uwielbiam jesień i nie tęsknię za latem. :)
    Ale Shani zapewne wolałaby plażę w tropikach.
    Śliczna jest, a ciemnoskórych lalek nigdy za wiele. :)
    Mam nadzieję, że i na Tereskę się skusisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wolałaby plażę w tropikach (a ja razem z nią, buuu). Niestety z Tereni zrezygnowałam. Za dużo wydatków ostatnio było. Może kiedyś znowu się trafi... ;-)

      Usuń
  5. Jest śliczna. Z tą biżuterią to zaszaleli, ale nie tylko ona wybiera się na plażę w biżuterii. Mógłby coś o tym szepnąć mój znajomy, który po plażach biega z wykrywaczem metali ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pannica urodziwa :)
    Ale ja tam wolę zimę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO naprawdę? Ja białą zimę kocham jeden dzień, góra tydzień. Później już proszę o słońce i ciepło! ^_^ :D

      Usuń
  7. Jaka śliczna Shani! Ech stary, dobry Mattel. Cała ekipa wygląda niesamowicie tęczowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stary dobry Mattel z idealnymi makijażami i świetną kontrolą jakości w firmie... To prawda...

      Usuń
  8. och! zachwycająca klasyka
    zaklęta w kobiece kształty!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie będę oryginalna i też pochwalę ją za urodę i klasykę :-)
    Pozdrawiam, Ayu, serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję wspaniałego nabytku! Panna jest piękna, i ciemnoskóra w dodatku...Cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kuszenie znajomych lalkami jest złe ;) Śliczna Shani <3

    OdpowiedzUsuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *