O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

niedziela, 9 września 2018

Hiszpański powiew

      Nadszedł wrzesień, kalendarzowe lato mija w dość zastraszającym tempie... Szczęście w tym wszystkim, że swą wspaniałomyślnością serwuje nam ostatnie tchnienie gorących, słonecznych chwil. Dla mnie to szczyt marzeń, bo w Polsce od dawna już nie było tak długiego i ciepłego lata, okresu zawsze przeze mnie bardzo mocno wyczekiwanego. Tegoroczne lato doceniam ze zdwojoną siłą, łapiąc każdą chwilę słońca. Przemyślenia, związane z mijającym czasem, zmotywowały mnie do pokazania niedawnego nabytku, który z założenia miał kojarzyć się z ciepłem - hiszpańskim ciepłem. 

        Trafiła do mnie panna, która zauroczyła mnie od pierwszego wejrzenia.   Patrząc na brudną, gołą, skołtunioną laluszę, czułam, że jest wyjątkowa. Nie wiem dlaczego los ją tak doświadczył, oddając na stos niechcianych zabawek, ale jedno jest pewne: trafiła na mnie i wiedziałam, że jej los się odmieni. 



Tak wyglądała, kiedy ją pierwszy raz zobaczyłam:


Te oczy, włosy i czerwone usta od razu nasunęły skojarzenie z Hiszpanią,
które potwierdziło się podczas internetowych poszukiwań korzeni mojej panny. 
Okazało się, że jest to lalka z kolekcjonerskiej serii prezentującej lalki świata: 
Dolls of the World, Pink Label 2012

Tak lalusza wyglądała w oryginale:


Bardzo się cieszę ze zdobyczy - nie będę ukrywać. 
Popatrzcie sami, jakaż ona jest piękna.


      Z czasem postaram się uszyć dla niej coś na kształt oryginalnego stroju - obecnie musiała się zadowolić tym, co mam.
      Trzeba przyznać, że choć oryginalna sukienka wzmacnia hiszpański look, to inne ciuszki także źle na niej nie wyglądają - cóż, ładnemu we wszystkim pięknie. 


Pozdrawiam i życzę udanego przyszłego tygodnia! 
:-) :-) :-) 

35 komentarzy:

  1. Piękna, też bym jej nie przepuściła. U mnie w second-handach ostatnio posucha, ale też nabyłam ostatnio jedno cudeńko, a drugie jest w planach na październik. Już się nie mogę doczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciucholandy to skarbnice, tylko trzeba mieć czas na spacery do tych miejsc i szczęście. :-) Co ostatnio przygarnęłaś? I cóż takiego masz w planach? Zaciekawiło mnie ;-)

      Usuń
  2. Śliczna panna, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej uroda nie budzi wątpliwości - jest prześliczna ;-) Dziękuję

      Usuń
  3. Ależ cudna dziewczyna! Wprost nieprawdopodobne, że znalazłaś ją w takim stanie! Hiszpański temperament połączony z delikatnością i łagodnym spojrzeniem :-)
    Wspaniała i naprawdę równie dobrze wygląda w sportowo-luźnym stroju :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze podobały się lalusze z latynoską nutą urody, jak również wszelkie inne ciemnowłose panny. Widzę, że nie tylko ja gustuję w takich walorach lalkowych :-)

      Usuń
  4. Gratuluję nabytku! Jest prześliczna! Chyba znowu się zakochałam 🤣

    OdpowiedzUsuń
  5. Ma prześliczną twarzyczkę i naprawdę przyciąga wzrok urodą. To fantastyczne znalezisko! Chyba znów zacznę zaglądać do ciuchlandów, choć u nas przeważają klony i Action-Many ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja będę musiała wynieść całą reklamówkę Action-Menów do przedszkola. Kiedyś kupowałam w ciucholandach, kiedy też serwowały jedynie tych chłopaków. Jednak jakoś mi z nimi nie pod drodze, a może dzieciaki się ucieszą. Życzę udanych łowów i szerszego asortymentu ;-)

      Usuń
  6. Gratuluję świetnej zdobyczy! Nawet bez oryginalnej sukni widać, że ma ognisty temperament. Chociaż pewnie chętnie włożyłaby coś z falbanami i zatańczyła paso doble. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to własnie ten typ lalki, który lubi falbanki. Musze coś wymyślić ;-)

      Usuń
  7. Jest przepiękna :D a jak pisałam już wcześniej na fb :P
    jeśli znudzi się Tobie, to wiesz gdzie ją wysłać :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ma śliczną buzię. Warto było ją zatrzymać. Fajnie, że trafiła do Ciebie, z pewnością będzie jej tu dobrze i zadbasz o nią. Może nawet jakimś cudem trafi do Was oryginalna sukienka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lalkowe cuda wierzę intensywnie - już tyle ich doświadczyłam... ;-)

      Usuń
  9. Gratuluję nabytku :) Śliczna jest.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale włosy to chyba ktoś jej urżnął dość bezlitośnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem do końca pewna, jakie miała w oryginale, bo na zdjęciach promo ma upiętą fryzurę, ale nie wydaje mi się. Chyba nie...

      Usuń
  11. Jedna z najpiękniejszych w tej serii! Gratuluję takiego znaleziska! Jest po prostu cudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Kocham serie Lalki Świata - z różnych okresów. Ta seria jest stosunkowo nowa, ale (po przejrzeniu Internetu) i mnie zachwyciła własnie ta panna wśród wszystkich innych.

      Usuń
  12. Pamiętam Hiszpankę. Jej niedobitki jeszcze zdarzały się w sklepach, gdy zaczynałam zbierać lalki. Pewnie bym ją kupiła, gdybym miała fundusze. Na szczęście można je podziwiać u innych Lalkolubów, bo panna jest zdecydowanie piękna. Chwal się nią często ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie pamiętam tej panny w sklepach, ale lalkuję w dorosłym życiu od jakichś dwóch lat, więc z pewnością wiele lalkowych piękności mi umknęło. :-)

      Usuń
  13. przepiękna i tak w sumie
    dość subtelna - gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) tak, zgadzam się z Tobą. Jej malunek twarzy, pomimo wyrazistości jest jednocześnie (nie wiem jakim cudem) dość subtelny :-)

      Usuń
  14. Ma bardzo ładną buzię. Dobrze że trafiła akurat na Ciebie. Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Doprawdy... Tak zmaltretować w sumie kolekcjonerską lalkę...
    Mam jej starszą siostrę, poprzednią Hiszpankę dlatego nie myślałam o zakupie tej wersji. Ale gdybym odnalazła taką bidulkę, z pewnością przytuliłabym ją do serducha. U Ciebie będzie miała jak w lalkowym raju :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się, czy widziałam Twoją Hiszpankę, czy nie... jestem jej bardzo ciekawa :-) ^_^ A biedne laluszątka trzeba ocalić, żeby nie poszły na zmarnowanie! Taka już nasza życiowa misja ;-)

      Usuń
  16. Very pretty doll! Interestingly enough, she actually looks as if she were 'born' in Spain! I look forward to see what you create for her!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you so much my dear :-) I will try to create something the best for her

      Usuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *