O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

czwartek, 16 lutego 2017

Bez litości... w imię wyższości lalkowania...

      Czuję się podle, wiecie? Naprawdę... Powodem jest czyn, którego się dopuściłam... Jednocześnie, żeby tego było mało, odkryłam gorszą stronę mojej osobowości: zbrodniczy czyn napawa mnie radością, przeplatając się jedynie sporadycznie delikatnym zawstydzeniem. A ponieważ obecnie mam właśnie chwilę, kiedy owa delikatność zawstydzenia daje o sobie znać, postanowiłam jak najszybciej to udokumentować - niech to będzie dowód, że drzemią we mnie jakieś pokłady dobroci... Nie wiem, kto zwycięży: belzebub, czy anioł... To zapewne pokaże przyszłość. Na razie, nie pozostaje mi jednak nic innego, jak przedstawić Wam owoc moich niecnych igraszek: 

Pannę-Zmodyfikowaną-MTM


Jej ciałko pochodzi od jednej z poniższych panienek,
 a konkretnie od lalki nazwanej przeze mnie Mashą: 
      
      Kto śledził moje zeszłoroczne wpisy, wie, że kupując prezentowane panny, zrobiłam to ze wstępnym założeniem odgłowienia jednej z nich. Jednak z czasem mój plan spełzł na niczym, a wszystko przez to, że one TAK na mnie patrzyły... Postanowiłam zatem uchować obie w oryginalnej postaci (tym bardziej, że ich buźki różniły się od siebie). 

Mijały miesiące, a moja żądza bezwzględnej dekapitacji narastała... Wreszcie przybrała taki rozmiar, że postanowiłam poddać się szatańskim myślom... Wybacz Masha... 



      Dodam, że wybrałam Mashę, mimo, że jest ładniejsza od Ashy. Wszystko przez to, że z tą drugą ścięcie nie byłoby już tak łatwe - przywiązałam się do niej... Uwielbiam jej duże oczka... i szalone pomysły... Moja Asha... <3


      Niby to TYLKO lalka, kawałek plastiku... No, ale sami wiecie, jak to jest z lalkami... Cóż, z Mashą było mi łatwiej... No i teraz mam ruchomą pannę Goddess...


    Być może, za jakiś czas, Masha wróci do swojego wcześniejszego ciałka... Pewnie tak będzie, bo brakuje mi jej w poprzedniej postaci... (brawo Aniele!)


Na razie jednak postanowiłam dać szansę fashionistkowej pannie... Tak przynajmniej argumentuję mój zbrodniczy czyn (belzebub chichocze).



A Wy, ile zbrodni lalkowych macie na koncie? ;-) :D
Uściski!
_______________________________

I jeszcze coś! ;-)
Kochani, w blogosferze pojawił się nowy, młodziutki Lalkowicz z dużym potencjałem wszelakim (świetnie konstruuje pisemne wypowiedzi, jest niesamowicie kreatywny). Bardzo Go cenię za wrażliwość, inteligencję i klasę
(które są niestety coraz rzadsze u młodych osób).
Zapraszam na jego blog:
 Bibi w wielkim świecie

41 komentarzy:

  1. rozgrzeszam Cię mocą mych bliźniaczych czynów :DDD
    panna Goddes warta wszystkiego co najlepsze i basta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakże to miło zostać rozgrzeszoną... :D

      Usuń
  2. ... i brawo :)
    Mojego zbrodniczego lalkowego czynu to już nie da się policzyć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalkowe kryminalistki :D :-( Recydywa jak nic :D :-)

      Usuń
  3. Ale jak ladnie teraz wyglada na tym nowym cialku :) masza za to napewn nie obrazi sie przesadzeniem na to mniej ruchome ...w koncu wazne zeby jakies cialo wogole miec ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masha pewnie się nie obrazi, ale za to Asha szaleje, że odcieliłam jej siostrę. Jak teraz będą psocić? Sztywne ciałko wiele utrudnia... ;-)

      Usuń
  4. Я никогда не пробовала менять тела куклам!
    Прекрасный результат! Очень красиво!
    Nigdy nie próbował zmienić ciało lalki!
    Świetny wynik! Bardzo miło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja już kiedyś zmieniałam ciało lalki i wtedy bardzo się stresowałam, że coś popsuję. Teraz już było mniej stresu. Buziaki!
      Спасибо! Я уже когда-то изменил мое тело куклы, а затем столько стресса, что-то испортить. Теперь это было меньше стресса. Целую!

      Usuń
  5. Ja kilka mam, co było widać w moich niedawnych postach:) Ale najbardziej cierpiałam przy dekapitacji Midge Dreamhouse, ale chodziło o Olsenkę więc nie było wyjścia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och... Midge odcieliłaś?! Jeju, jeju! Podziwiam! Przy niej nie dałabym rady! ^_^

      Usuń
  6. Sporo! Mordowałam bez zająknięcia MH w celu ocielenia główek Catwalk Kitties :) A lalka po zmianie jest cudna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, kocie główki na monsterkowych ciałkach... Kuszące... Pamiętam te "koteły"! Wyglądały bajecznie!

      Usuń
  7. Ciałka MTM są genialne, ale twarze na nich osadzone czasem pozostawiają wiele do życzenia (blondyny). Dobrze, że wyprodukowano "sztywniary", które są śliczniutkie :)))
    Różnych zbrodni lalkowych mam na koncie kilka :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że Lalkowicze to prawdziwi sadyści... :D Przerażające odkrycie! :D Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  8. O rany! Chyba nie zliczę! Muszę Ci powiedzieć, że za każdym razem mam Ogromne wyrzuty sumienia! Myślałam, że im dalej w las...tym pójdzie łatwiej, ale gdzie tam! Jeśli już jednak tak postanowię, to robię to bez zastanowienia i umawiam się ze sobą, że jak przyjdzie czas, to przywrócę poprzednią, oryginalną pannę!
    Twoja Goddess to taka piękna i niezwykła dziewczyna! Chyba nie widziałam jej jeszcze na ciałku mtm, tym bardziej jest ciekawa i śliczna! Masha na pewno Ci wybaczyła i cieszy się razem z Tobą, że sprawiła Ci radość :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba taka wewnętrzna umowa z samą sobą jest najlepsza... W końcu taki stan rzeczy jest odwracalny i kiedyś możemy oddać panience jej oryginalne ciałko... Tak sobie tłumaczmy ;-)

      Usuń
  9. Dla mnie to jasne - miałaś w sobie za dużo dobroci lalkowej , trzeba dążyć do stanu równowagi - stąd te pożałowania godne wykroczenia przeciwko integralności Mashy ... Też mam takie wyskoki na sumieniu . Zgadzam się z Olą - Masha z pewnością Ci to wybaczyła :):)
    Buziaki !!! :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może faktycznie macie rację... :D Wszak jej tej głowy nie urwałam, a jedynie przeniosłam pieczołowicie na inne ciałko... :-) Oj tak, czuję się rozgrzeszona. :P Buziaki!

      Usuń
  10. Fajne połączenie. Daje mnóstwo nowych możliwości. Przy ruchomym ciałku lalka nabiera plastyczności.
    Raz mi się coś takiego zdarzyło. Akurat naprawiałam szyję u jednej i głowa straszyła samotna, a druga z kolei czekała na nowe włoski... i tak jakoś wyszło. A teraz się trochę obawiam, choć mnie czasem korci. Ale dojrzewam do tej myśli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, która główka kusi Cię, prosząc o przesadzenie... ;-)

      Usuń
  11. W dobie transplantacji to przestaje być dylematem moralnym , dla dobra Goddes. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama nie wiem co powiedzieć. Z jednej strony szkoda Mashy, z drugiej Goddess może się teraz poruszać jak chce, lub raczej jak Ty chcesz:) Właściwie, jak już nie raz stwierdzałyśmy na Fb, Mattel powinien albo robić wszystkie lalki ruchome albo produkować osobne ciałka we wszelkich możliwych kolorach, które można by dopasowywać do innych główek. Tylko co by się wtedy stało ze sztywnymi ciałkami? Ja jestem teraz właśnie w przededniu takiej samej akcji zamiany główek. Córka czeka, a ja zwlekam. Trochę się boję, bo nigdy jeszcze nie wymieniałam głowy lalkom...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pierwszy raz bardzo się bałam zdjąć głowę z ciałka. Każda lalka jest dla mnie ważna i jej zepsucie byłoby dla mnie dość bolesne ;-) Jednak nie jest to takie trudne, choć wymaga cierpliwości. Ja na przykład używam cienkiego śrubokrętu, inni rozgrzewają łebek suszarką. Ja się jednak boję, że gorące powietrze zniszczy włosy lalce. Myślę, że chyba trzeba dopasować do siebie dana metodę i działać "na wyczucie". :-)

      Usuń
  13. Ja mam mnóstwo takich zbrodni... Niektórych bardzo żałuję, bo później takie laleczki poszły na sprzedaż, a ja plułam sobie w brodę, więc o ile nie pozbędziesz się którejś z nich, to zawsze jest opcja dokupienia kolejnej dla ciałka, bo goddes jest śliczna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ te lalki nami manipulują, doprowadzając nas do zbrodniczych czynów ;-) :D

      Usuń
  14. Nie będę ukrywać że Goddess na ciałku Mashy prezentuje się świetnie i jest chyba jednak ciekawszą (wg mnie) lalką. Ja też zmieniam swoim pannom czasami ciałka, żeby osiągnąć lepszy efekt.
    Właśnie się przgotowuję do takiej jednej metamorfozy, tylko jeszcze czekam na przypływ gotówki.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po cichu także myślę, że mimo wszystko Goddess wydaje się obecnie ciekawsza niż wcześniej Masha... Cóż, "pobawię się" trochę taką Goddesską, a jeśli mi się znudzi, panny powrócą na swoje pierwotne ciałka.

      PS - Jestem ciekawa Twojego projektu... Hmmm...

      Usuń
  15. Hehe, rozumiem, że to była ciężka decyzja i powiem Ci, że ja po prostu staram się o bezgłowe ciała docelowe, bo po prostu też mi się ciężko zdecydować na ścięcie:D W każdym razie lala po operacji wygląda bardzo korzystnie:)
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, Mattel zdecydowanie powinien sporządzić do celów sprzedaży bezgłowe ciałka! Wtedy problem sumienia byłby wyeliminowany... Ech... :P Uściski!

      Usuń
  16. Oh...you know....I have given a few of my dolls new bodies. I did buy headless bodies....but even still.... One must remove the doll's head from one body to place onto another. I feel awful when I do this. Sometimes my dolls have suffered. But in the end....after the pain of removing her head.....she emerges even more beautiful with the "perfect" body and all is forgiven. And so, to show her appreciation, she gives me permission to release her body to another doll....one less fortunate than her.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I hope my Masha will forgive me some day ;-) :P Hugs!

      Usuń
  17. Bogini należy się boskie ciało ;) Goddess wygląda świetnie, ale Mashy szkoda. Ja zamieniłam ciałka lalkom tylko raz, dając Lei baletnicy ruchome ciałko, ale planuje kolejne podmiany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że Masha tego nie czyta... Poczułaby się urażona brakiem boskiej urody ;-) Pozdrawiam ciepło :D Ach te nasze lale! :D

      Usuń
  18. great points altogether, you simply received a new reader.
    What could you suggest in regards to your post that you just
    made a few days ago? Any certain?

    my page :: template wordpress medical

    OdpowiedzUsuń
  19. I always used to study piece of writing in news papers but now as I am a user
    of net thus from now I am using net for posts,
    thanks to web.

    OdpowiedzUsuń
  20. Generally I don't read post on blogs, however I wish to
    say that this write-up very pressured me to check out and do
    it! Your writing style has been amazed me. Thanks, quite nice article.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you. I am glad you like it, bcause Iam sure It was really hard to read it by the translator Google. Anyway Thank you for your nice comment. Best wishes.

      Usuń
  21. Hi there, just wanted to mention, I loved
    this blog post. It was helpful. Keep on posting!

    OdpowiedzUsuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *