O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

sobota, 12 listopada 2016

Lalkowy kredens

      Wolne dni... 
Jakże ich nie lubić?! 

      Każda wolna chwila, sprzyjająca lalkowaniu, jest na wagę złota. Ten dreszczyk emocji, jaki promieniuje po całym naszym ciele, zawsze wtedy, kiedy sprawdzamy kalendarz, poszukując świąt i innych okoliczności łagodzących, ułatwiających nam kontakt z ukochanym hobby... Znacie to, prawda? I jeszcze ten moment, gdy okazuje się, że upragniony czas wolności nastąpi niebawem... Ach... Cóż więcej pisać, każdy to zna...

Obecny długi weekend nastroił mnie zatem bardzo pozytywnie i twórczo. Podjęłam się pewnego osobistego wyzwania, które już od dłuższego czasu zaprzątało moje myśli.

      Jak to dobrze, że zdążyłam się wcześniej zaopatrzyć w kolejny arkusz papieru ściernego! Wszak weny nie można zmarnować, kiedy już do nas przychodzi. :-)

Powstał kolejny lalkowy mebelek! 
Tym razem kredens:



Takie dłubanie przy patyczkach niesamowicie odpręża, 
a kiedy wreszcie kończymy zaplanowaną czynność, 
świadomość jej ukończenia, daje naprawdę ogromną satysfakcję. :-)

      Spędziłam przy pracy praktycznie dwa dni i choć zabawa była świetna, to powiem Wam, że chyba wystarczająco "sycąca", żeby na jakiś czas odpocząć od tych dłubaninek. Cóż, moja cierpliwość, przy całej wspomnianej wcześniej przyjemnej otoczce, została - mówiąc wprost - wystawiona na próbę. 

Na omawiany mebelek zużyłam ponad 50 patyczków i w zasadzie prawie drugie tyle wykałaczek, plus kilka patyczków do szaszłyków. Kiedy pomyślę teraz o ewentualnym ponownym sklejaniu wszystkich drewnianych elementów, czuję odrzut na kilka kilometrów... 


No, ale ważne, że podołałam i bardzo mnie to cieszy.

 A mebelek przetestowały już wszelkie ustrojstwa zabawkowe ;-)


No i oczywiście, moje nowe panny,
które - korzystając z okazji - pozwalam sobie dzisiaj przedstawić


Jak widać panny pogrążone są w rozmowie, 
więc, żeby im nie przeszkadzać,
powiem Wam tylko:

MIŁEGO WEEKENDU!
____________________

Edit:
I jeszcze coś dla Szarej Sowy!
Szara Sówko, pytałaś w komentarzu o sposób umocowania drzwi przy kredensie.
Otóż, wygląda to tak:
Na razie materiałem mocującym jest... pasek tekturki.
Z czasem planuję jednak zamontować prawdziwe zawiaski.
Najpierw jednak muszę gdzieś takowe maleństwa kupić, 
bądź jakoś samodzielnie wyprodukować. 
W każdym razie na pewno pokażę efekt, kiedy coś zmienię w tej kwestii :-)
Pozdrawiam!

45 komentarzy:

  1. Doskonale znam tą euforie ukończenia mozolnego projektu, właśnie skończyłam takie dwa :).
    A Twój kredens jest cudowny, taki rustykalny i "przytulnie" domowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Jestem bardzo ciekawa Twoich projektów. Dziękuję i pozdrawiam. :-)

      Usuń
  2. bogactwo możliwości wykorzystania patyczków
    jest wręcz nie do ogarnięcia - mebel uroczy
    a pannice naturalnie się przy nim odnajdują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kiedy zaczynałam pracę z patyczkami, nawet nie byłam świadoma jak plastyczny jest to materiał ;-)

      Usuń
  3. Ооооо!!! Супер!!! Очень красивый шкаф для кухни!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ayu. Jesteś niesamowita! Ale przecież to wiesz:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam, jak to mówią ;-) Uściski! :D

      Usuń
  5. Mebelek jest wystrzałowy! Całość wpada w styl rustykalny, piękny!
    Panny na pewno są przeszczęśliwe!
    Dla każdej znalazło się też miejsce przed obiektywem: od rudej MTM, przez Fashionistas aż po nieartykułowaną krętowłosą :-)
    Sprawiedliwość musi być :)))
    Pozdrawiam serdecznie i gratuluję cierpliwości i talentu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Styl rustykalny sam mi jakoś wychodzi, choć może z czasem opanuję malowanie mebli tak, że uwidoczni się jakiś inny styl. Póki co, postarzam meble, chcąc czy nie :D
      Co do panienek, miałam je zaprezentować indywidualnie, ale później doszłam do wniosku, że i tak wszyscy w świecie lalkowym je znają, więc pokazuję panny "przy okazji" A może z czasem uda mi się zrobić z którąś ciekawą sesję w plenerze - wtedy będą miały swoje indywidualne 5 minut. Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  6. ale to jest świetne!!!!! kredens, stoliczek, krzesełko.... a ten dywanik i drobiazgi... zakochałam się! :) ach gdybym tylko miała takie skarby jako dziecko.... :) i pomyśleć, że takie cuda można zrobić dziecku (oczywiście posiadając zdolności). Moi rodzice czasem robili coś dla moich lalek, tata mebeleki (ale nie były tak piękne jak Twoje ;( ) a mama robiła ciuszki na drutach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)))
      Chyba każdy z nas marzył o dużej ilości akcesoriów dla lalek, kiedy był dzieckiem. A to motywowało nas do tworzenia takowych własnym sumptem. Rozwijaliśmy w ten sposób naszą wyobraźnię, sferę manualną, co procentuje teraz, bo każdy z nas coś tworzy - jeden wspaniałe uszytki, drugi dzierganki, a taka ja Aya mebelki. :D :P ;-) To też się przydaje w życiu, pod wieloma względami. To miłe, że rodzice tworzyli dla Ciebie. Robili to z miłości, tak jak umieli, i to jest wspaniałe! Teraz rzadko się zdarza, żeby rodzice wspólnie z dziećmi się bawili, żeby dodawali coś od siebie do dziecięcego świata fantazji (poza drogimi zabawkami, czy tabletem - czytaj: "zostaw mnie w spokoju"). Zatraciła się więź między dziećmi, a rodzicami. Oczywiście nie w każdej rodzinie na szczęście, ale obserwuję to u wielu osób. Cierpią na tym dzieci - bardzo. Rekompensują sobie brak więzi grami, laptopami, tabletami, a później przychodzą tragedie. Ech... Ale dość tych smutków! Działajmy lalkowo! Ile tylko się da! Uściski!

      Usuń
  7. Cudo! I to wszystko w dwa dni! Ja swój kartonowy kleiłam chyba z tydzień. Na jakich zawiasach masz drzwiczki i czy szuflady są prawdziwe? Bo moje to niestety atrapy. Zazdroszczę MTM, ale u nas nadal drogie. Może przed świętami coś stanieje.Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie w roli zawiasów są paski tekturki - zaraz zedytuję dzisiejszy wpis i dodam fotki, żebyś mogła zobaczyć, jak to wygląda. Planuję jednak z czasem zastąpić je prawdziwymi, maleńkimi metalowymi zawiaskami - jeśli takowe gdzieś kupię, bądź uda mi się je zrobić samodzielnie. Szuflady się wysuwają, możesz to zobaczyć na jednym z powyższych zdjęć. U mnie panna MtM też niestety dość droga (80zł), ale już nie mogłam wytrzymać i kupiłam, choć na pewno przed Mikołajkami pojawią się jakieś promocje. Pozdrawiam ciepło! Uściski! I czekam na rozwinięcie akcji pod tytułem: Kalendarz lalkowy!

      Usuń
    2. Maleńkie zawiasy kupiłam w Castoramie, ale jeszcze nie zmieniłam. Moje drzwiczki trzymają się na paskach płótna. Jutro spróbuję wstawić następny post kalendarzowy.

      Usuń
    3. O cieszę się, że dostałaś takie maleństwa w stacjonarnym sklepie. W wolnej chwili i ja udam się na intensywne poszukiwania. Paski płótna wydają się świetnym i trwałym patentem na "zawiaski" :-) Z niecierpliwością czekam na post kalendarzowy :-)

      Usuń
  8. Mogę tylko powiedzieć wooooooowww !!!!!!!!!
    Teraz moja droga to ja czekam na jakąś dioramę :) wydłubałaś już taką ilość niesamowitych gadżecików, że aż się prosi jakaś stała miejscówka dla nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję dioramkę, tylko problem mam taki, że nie wiem, gdzie mogłabym taką lalkową miejscówkę trzymać. Mam tak zagracone mieszkanie rozmaitościami, stosami książek i innymi rzeczami, że tylko podłoga gdzieniegdzie jest dostępna. Jednak po podłodze muszę się przemieszczać, szczególnie w nocy... - dodatkowy element wyposażenia podłogowego zagrażałby memu bezpieczeństwu podczas nocnych spacerów do łazienki, więc i to nie bardzo się nadaje... :D Ale przemyślę raz jeszcze tę kwestię. Pozdrawiam! :D

      Usuń
  9. Fantastyczny efekt! Moja babcia miała kiedyś bardzo podobny kredens :)).
    Podziwiam wkład, ciężko oczy oderwać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Cieszę się, że moja praca i Tobie przypadła do gustu. :-)) Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  10. Wow, jestem pod dużym wrażeniem, misterna robota, kredens wygląda naprawdę profesjonalnie. Wszystkie detale, wykończenia, zawiaski, bardzo starannie wykonane i dopracowane. Wielkie brawa! :)) Z chęcią obejrzę więcej mebelków Twojej roboty. Zdawałam sobie sprawę, że patyczki można wykorzystać w tym celu, ale efekty przerosły moje oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w planach wykonanie biurka, a raczej takiego starodawnego sekretarzyka z zamykaną klapką i akcesoriami typu: kałamarz, pióro... Ale to chyba za jakiś czas, bo na razie patyczki dały mi popalić... :D Dziękuję bardzo! Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  11. Świetnie Ci wyszedł ten mebel! Fantastyczny element do dioramy i jako samodzielna ozdoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję mocno ściskając i pozdrawiając!

      Usuń
  12. Rewelacyjny!:))), aż się wierzyć nie chce, że to "tylko" patyczki - efekt jest spektakularny:)
    Ja zawiasy (i nie tylko - mają też duży wybór buteleczek i szklanych kloszy) kupuję w ilościach niemal hurtowych w sklepie beads.pl (jeśli potrzebuję jakiś wymyślnych, ozdobnych to oczywiście również w sklepach miniaturkowych, ale takie zwykłe są jednak stanowczo tańsze w w/w).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooch, bardzo dziękuję za namiary na sklep! Zaraz tam zajrzę! :-) No i oczywiście dziękuję za tak pozytywny komentarz. To działa na mnie bardzo mobilizująco! Wiadomo, że kiedy coś samodzielnie zrobimy, przekraczając przy tym pewne granice naszych dotychczasowych doświadczeń i możliwości, jesteśmy z siebie dumni, ale niekoniecznie musi się to przekładać na jakość wytworu, odbieraną przez innych. Cieszę się, że jednak moja praca się komuś podoba :-) Pozdrawiam bardzo ciepło!

      Usuń
  13. Juz sie zachwycalam na FB !!!! Wspanialy kredens <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz jeszcze bardzo dziękuję za pozytywny odbiór! To takie miłe czytać, że praca, w którą włożyło się wiele wysiłku komuś się podoba. ^_^ Pozdrawiam :-)

      Usuń
  14. Ostatnio kupiłem fashionistke 19 i kena w okularach. Na półce zauważyłem te wysoką czerwono włosą i przypomniało że ją chciałaś. xD Kredens bardzo ładny ja idę w poniedziałek albo we wtorek na polowanie patyczków xD
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wreszcie kupiłeś swoją wymarzoną pannę nr 19! Ken w okularach również mi się podoba. :-) Trzymam kciuki za patyczkowe poszukiwania! :-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
  15. Świetny mebelek w fajnym rustykalnym klimacie. I te malowane dzbanuszki i inne drobiazgi doskonale go dopełniają. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malowane dzbanuszki to mój ciucholandowy nabytek, a ich zawartość - modelinowe ulepki. :-) Dziękuję bardzo i cieplutko pozdrawiam :-)

      Usuń
  16. Rewelacyjny jest ten kredens! Widziałam na fb :D takie klejenie to kupa roboty jest, wiem po sobie jak kleiłam i malowałam patyczki ;DDd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :-) No właśnie, zabawa fajna, naprawdę, ale w pewnym momencie człowiek zaczyna czuć przesyt tejże radości z klejenia :P :D

      Usuń
  17. WOOOOOOOOOW!! Szokująca precyzja!!!!! Odmierzałaś linijką, czy na oko leciałaś? CUDNY ten mebel jest po prostu. Drzwiczuszki z wykałaczkami i gałeczki i całość no po prostu urzeka. Taki kredens i moje panny by chciały mieć...zresztą jak wszystkie rzeczy, które robisz i pokazujesz:D Jeśli się zdecydujesz na zawiasy robione samemu, to naprawdę polecam metal od puszek po napojach, bo jest dość plastyczny i trwały.
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odmierzyłam tylko orientacyjnie długość ścianki i boków oraz odliczyłam wstępną ilość patyczków na ściankę i boki, a reszta wyszła w trakcie. Ogólnie szło na oko i na wyczucie. Dziękuję bardzo! I dziękuję za pomysł z tym puszkowym metalem. Właściwie to nawet planowałam właśnie pociąć jakąś puszkę na drodze eksperymentu. No nic... Przemyślę to! Uściski wielkie! Serdeczności!

      Usuń
  18. Kredensik REWELACYJNY !!! Podziwiam kunszt wykonania :) . Chyba zacznę zbierać patyczki :):) . Może uda mi się sklecić chociaż łóżko polowe dla małej Blajtki :):). Od czegoś trzeba zacząć ..... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do drewienkowej zabawy! naprawdę! :-) I polecam zakup całego opakowania patyczków w aptece, niż zbieranie tych "polodowych" - patyczki do lodów są węższe i twardsze, w moim przekonaniu laryngologiczne są lepsze. Pozdrawiam ;-)

      Usuń
    2. To prawda ! Dziękuję za podpowiedź :):)

      Usuń
  19. Zawiaski można często kupić w sklepach metalowych, pewnie w molochach typu castorama lub obi też będą.
    Piękny mebelek :) Zazdroszczę samozaparcia, bo mnie to ciężko się za coś zabrać a jak już zacznę to mi córka na głowę wchodzi.
    Mam w planie wykonać stolik do kawy, ale z kartonu... może zdążę przed świętami, jest już rozrysowany. ;) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie, w jednym sklepie "metalowym", pytałam właśnie i mieli, owszem, ale za duże i za ciężkie na moje delikatne drzwiczki. Muszę jeszcze podejść do sklepów budowlanych. Może faktycznie tam znajdę, a jeśli nie to spróbuję sama wykonać. Patrzyłam też w internecie, ale tam jakoś nie mogę się zorientować w tych rozmiarach, muszę zobaczyć na żywo, wtedy będę pewna, czy mi odpowiada, czy też nie. :-) Dziękuję! I trzymam kciuki za kawowy stoliczek! Mam nadzieję, że kiedy go skończysz, pokażesz na swoim blogu? Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Natalko! bardzo się cieszę, że się Tobie podoba. A jak tam praca nad Twoimi uszytkami? Powstało coś nowego? Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  21. I love your new cupboard with all of the dishes! And from the looks of things, so do your girls!!!! The rustic furniture looks just like the kind you find in old farms in France!!!! Lovely post!

    OdpowiedzUsuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *