O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

środa, 2 marca 2016

Skrzypce

      Od dawna planowałam wykonanie kolejnego instrumentu barbiowego, ale wiecznie brakowało mi czasu, mobilizacji, bądź - jak mi się wydawało - materiałów. Ostatnie zasoby tekturowych resztek zużyłam przecież na gitarę, a kupować nowych bloków, tylko ze względu na szarą okładkę, zwyczajnie nie chciałam. Jednak, kiedy człowiek poczuje potrzebę działania, do głowy szybko przychodzą rozwiązania zaistniałego problemu. 

To, co postanowiłam wykorzystać, każdy z Was ma w domu...

Wystarczyło tylko rozciąć zaprezentowane rolki i skleić je ze sobą...
Po odczekaniu kilkunastu minut, powstała gruba, pierwszorzędna tektura,
która stała się podstawą do wykonania kolejnego instrumentu.

I w ten sposób, po wielu godzinach pracy, powstały te oto skrzypce:

Poza tekturką, wykorzystałam patyczek do szaszłyków, nitkę oraz kilka szpilek.
Tradycyjnie używałam kleju Wikolu/ Magica, jak również miejscowo kleju typu "Kropelka".
Całość pomalowana akrylami.

Jutro, postaram się zaktualizować zakładkę  "Coś z niczego...", 
dodając tutorial, dotyczący powstania owego instrumentu.

Chciałabym również wykonać jeszcze fotki w świetle dziennym,
uwieczniając lepiej szczegóły omawianego gadżetu.
Te dzisiejsze bowiem były robione chwilę po ukończeniu działania,
wieczorem i na szybko - nie są zatem wybitnej jakości.

Jednakże najważniejsze jest to, że od dzisiaj, moje panny mogą 
nie tylko brzdękolić na gitarze, 
ale także grać kocią muzykę na skrzypcach... 

Coś mi się wydaje, że zapowiadają się bardzo ciekawe dni...

[Przy okazji dzielę się z Wami moją radością: 
wreszcie mam swoją, wymarzoną, ciemnoskórą Grace!]
[Asha, oczywiście marzy... Bardzo możliwe, że skrzypce nasunęły jej 
kolejne pomysły na zabawę i fantazyjne podróże...]


Pozdrawiam Was serdecznie!

33 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. :) Tak, mold Mbili, jednak dla tej konkretnej panny funkcjonuje też nazwa Grace. Już jedną, bardzo ciemną Mbili mam (New LOOK Shine), zatem drugą wypadało nazwać inaczej :) Miło, że zajrzałaś :) Pozdrawiam :))))

      Usuń
  2. piękne skrzypce :3 ja swego czasu zrobiłam ukulele dla moich lalek https://flic.kr/p/uvbxts a ostatnio NIC :/ czuję się jak leń skończony gdy widzę ile pięknych rzeczy już zrobiłaś dla swoich diewczyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje ukulele śliczne :)) A lala jak się wczuła w muzykowanie...! :D :))) Przyjdzie czas, że i Ty ponownie coś lalkowego wykonasz :))) Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Grace świetnie sobie radzi z trzymaniem skrzypiec:) Bo ze "artykulantki' nie mają z tym problemu to nic dziwnego. Skrzypce piękne, bardzo autentyczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Ale to akurat taki traf, że panienka ma odpowiednio ustawione ręce - szczególnie prawa ręka pasuje do smyczka, bo lewa trochę za bardzo wyprostowana. Jednak, powiem Ci, że lepiej mi się ją ustawiało niż dziewczyny artykułowane, bo dłonie im się wyginały i smyczek lądował nie w takim położeniu, jak chciałam. Musiałam się namęczyć z nimi. Natomiast u Grace, jak przyczepiłam gumką, tak sztywno trzymało. Wygląda na to, że również ciałko sztywniary może mieć swoje plusy. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Ale fajne skrzypce. Lalki świetnie się z nimi prezentują. Czekam na tutorial. Widząc twoje dzieło naszła mnie ochota by zrobić takie dla moich dam. Jak na razie mają tylko gitarę elektryczną. Fajna by też była harfa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo :) Myślę, że tutorial dopiero wstawię późnym wieczorem, bo trochę tego opisywania jest, mimo, że przebieg był podobny do pracy nad gitarą. Pod wieloma względami, skrzypce były łatwiejsze. Najgorszy w nich był ten ślimak przy "rączce" (czy jak to się tam nazywa). Wiesz, kiedyś też myślałam o harfie. Wydaje się prosta. Tylko w przypadku użycia kilku warstw tekturki i tak chyba musiałybyśmy usztywnić ją jakoś od środka, żeby po ściągnięciu strunami (nitkami) się nie wyginała. Hmmm... Chyba, żeby faktycznie dużo warstw tektury zebrać i posmarować tak konkretnie Wikolem, a po wyschnięciu jeszcze kilka warstw akrylu na to... Hmmm... W sumie... chyba dałoby radę! Myślmy o tym, może coś wytworzymy :) :) Czekam na Twoje dzieła! Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo się cieszę, że się podobają :) Dziękuję :) ^_^

      Usuń
  6. Jakie bajeczne te skrzypce! Masz niesamowite pomysły!
    Prześliczne fotografie - patrząc na nie czekam, kiedy usłyszę muzykę! Wspaniały post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak to odbierasz :) Dziękuję. Pozdrawiam :))

      Usuń
  7. Ładne te skrzypce. I to mi przypomina, że sama powinnam się zabrać do roboty.... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie świetne skrzypce! Ostatnio korzystając z tutorialu Twojego i Froggy zrobiłam gitarę dla lalek, ale dość topornie i sztywno wygląda. Twoje skrzypki natomiast tak delikatnie leżą w dłoniach lalek i prezentują się naturalnie :)


    Gratuluję Grace, śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej Grace szukałam i szukałam. Niespodziewania, sama wpadła mi w łapki, kiedy już straciłam jakąkolwiek nadzieję :)) Co do gitary... Oj tam topornie! Wszystko, każdą nową technikę, trzeba przetrawić po swojemu, a kiedy tak się stanie, dochodzimy do wprawy i nasze wytwory bardziej nam się podobają. Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Kolejne małe dzieło sztuki wyszło :)))))))))) Kobietki niewątpliwie zadowolone z nowego instrumentu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Panny grają, spać nie dają! Urwanie głowy z nimi jest teraz! ;) :P

      Usuń
  10. Zachwycające te skrzypce. Aż mnie naszła ochota, żeby zrobić jakiś instrumencik, ale chyba nie jestem aż tak manualna.
    W każdym razie podziwiam.
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działaj, działaj! Nie zniechęcaj się na wstępie! Jestem pewna, że coś ciekawego wymyślisz! :) Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  11. Pięknie zrobiłaś te skrzypce! Idealna wielkość i naprawdę wyglądają bardzo prawdziwie. Wycięłaś otwory niesamowicie równiutko i zadbałaś o każdy detal. Po prostu cudeńko:)
    Gratuluję nowej laluni.
    A może założymy lalusiową orkiestrę?:)
    U mnie Nimarfe śmiga na mandolinie: http://laleczkowo.blogspot.fr/2014/06/mandolina-z-upinki-orzecha-diy.html#more

    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie piszę się na taką orkiestrę! Musimy coś wymyślić :)))
      O Maaamuuuniu! Cóż za mandolina genialna! Twoje dzieło, to nie tylko cudnie wygląda, ale założę się, że można na niej faktycznie grać! Pudło rezonansowe z orzecha... :D Co za genialny pomysł! Kłaniam się nisko :))

      Usuń
  12. Super pomysł i wykonanie, mi też przypomniałaś, że czas się do roboty wziąć i coś dla moich panien zmajstrować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosna idzie, energii przybywa - czas działać :) Tak, tak!

      Usuń
  13. Aya, that looks really, really, REALLY good!!!! The scale is perfect and the finish is quite realistic. I also like how you made this out of recycled materials. Thank you for sharing this.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you my dear. Your comments give me a lot of power to work!

      Usuń
  14. Zdolne masz łapeczki, mnóstwo inwencji i dyscypliny! :-) Ja też tak kiedyś siadałam i odzwierciedlałam to, co mi w duszy zagrało... (dosłownie, jak również w przenośni)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :) Ja uwielbiam takie "dłubaninki" - bardzo mnie relaksują, pod warunkiem, że robię jedną, jedyną określoną rzecz (jeśli musiałabym wykonać jednorazowo kilka takich samych, to niestety już dziękuję za taką przyjemność). Lubię od czasu do czasu wykonać raz to, innym razem tamto :) Pozdrawiam :)

      Usuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *