O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

czwartek, 7 stycznia 2016

Trampki

      Od dłuższego czasu po mojej głowie krążyły myśli, dotyczące samodzielnego wykonania lalkowych trampek. Szukałam pomysłów w sieci, podglądałam też tutorial autorstwa My Froggy Stuff, chcąc wreszcie wykorzystać inną technikę pracy, niż moje oklejanki papierowe. No bo ileż można paprać się w kleju? Staje się to już nudne - trzeba szukać innych wyzwań. 

      Tak myślałam i... na myślach się skończyło. Prawda jest taka, że człowiek przyzwyczaja się do swoich działań, w nich czuje się najlepiej i ciężko przestawić się na inne.  Zatem, pomimo wielkich chęci i aspiracji, stanęło na moim. Jakoś nie mam albo umiejętności, albo cierpliwości do techniki prezentowanej przez autorkę wspomnianego bloga. Szkoda, bo przypuszczam, że jej pomysł jest o wiele bardziej wygodny w lalkowym użytkowaniu - nie ma to jak materiałowe buciki przecież. :)) Cóż jednak poradzę, kiedy szycie bucików niespecjalnie mi wychodzi. Nie znaczy to, że się poddaję ostatecznie. O nie, nie! Będę drążyć temat do skutku. Jednakże to wymaga czasu... - mam taką nadzieję ;) Na dzisiaj zatem, no cóż, prezentuję kolejne buty z serii tych oklejankowych.
 
       [Zdjęć kolejnych etapów pracy nie robiłam - dłonie w trakcie działania miałam brudne, jak rzadko kiedy i nie chciałam dotykać czegokolwiek poza oklejanymi stopami lalki. Jeśli jednak będziecie chcieli, najwyżej zrobię drugie trampki, czy może teraz półtrampki i poproszę kogoś o pomoc przy fotkach. W każdym razie podstawowe fazy oklejania nie różniły się zbytnio od produkcji bucików, które już znacie <PATRZ TUTAJ>. Jedyne różnice to takie, że oklejałam stopy lalki płaskostopej i dodałam sznurowadła z nitek. Wszelkie szczegółowe elementy typu język, czy drobne wypukłości zostały doklejone z papieru usztywnionego klejem Wikolem. Całość pomalowana akrylami]


22 komentarze:

  1. trampki lubię a u lalek to już w szczególności :)))
    świetnie wyszły - jakbym umiała - to bym takie
    trzasnęła w kilku kolorach, do wieeelu sesji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię lalkowe trampki oglądać. Szczególnie, gdy ktoś inny je wykonuje. Cały przebieg wydaje się wtedy taki łatwy i przyjemny... :D

      Usuń
  2. I są ZARĄBISTE, że tak powiem :)
    Sama oglądałam już dawno takie fajne breloczki trampki, chciałam dla córki do większej lali ale niestety wszystkie były na jedną nogę :( a brelok koło 5 zł wtedy kosztował. Może się kiedyś zawezmę i zrobię w końcu ;)
    Pozdrowionka :) czekam na dalsze prace :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)) Ja też gdzieś widziałam breloczki - buciki, ale właśnie duże... Więc trzeba było zacząć produkcję swoich. Kiedy człowieka najdzie "mus", to i za buty lalkowe potrafi się wziąć :))

      Usuń
  3. Są fantastyczne !!!! Po co chcesz zmieniać technikę skoro osiągasz takie wspaniałe rezultaty ? Kombinuj dalej bardzo jestem ciekawa dalszych efektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że takie materiałowe buciki byłyby wygodniejsze w użytkowaniu... No i wyglądają bardziej wiarygodnie - tak mi się wydaje :) Pozdrawiam :))

      Usuń
  4. Matko! Jakie one świetne!
    Kiedyś próbowałam zrobić wg tego tutka trampki dla Jake'a... miał je tylko raz na stopach! Drugi raz odmówił ich założenia! Wyobrażasz sobie?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach... te lale - okręciły sobie nas wokół swoich małych paluszków :)) :D Pozdrawiam :))

      Usuń
  5. Fantastyczne te trampeczki:)) Ja też nie mam cierpliwości do szycia takich maleństw i odkładam zawsze na później:(
    Jakiś czas temu udało mi sie nabyć trampki breloczki w rozmiarze barbiowym, szkoda, ze tylko jedną parę:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) Też lubię, kiedy trafiają się takie bucikowe okazje w postaci breloczków, czy innych rzeczy, które można wykorzystać. Tylko właśnie, z czasem żałujemy, że się nie kupiło czegoś więcej. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Trampki są rewelacyjne. Ja chyba raczej nie mam takich uzdolnień. Z miniaturami idzie mi kiepsko, nawet z miniaturowym szyciem...
    Tym bardziej podziwiam u innych.
    Gratuluję i pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Myślę, że nie powinno się z góry zakładać, że coś nie wyjdzie - tylko próbować. A może akurat to będzie to? Na początek mogą być baleriny, albo jakieś nieokreślone buciki, a z czasem można próbować trudniejszych. Pozdrawiam ciepło :))

      Usuń
  7. Your sneakers are AMAZING!!!! And to think they are made of cardboard! Are they easy to get on an off the doll? Wonderful shoes!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks for your comment! :) I haven't big problem, but for a child it isn't easy I think... I have to rethink the another way of creating this kind of doll shoes... Something, what would be more comfortable to use for dolls/ kids :D and something what will be easy for making by me. Right now I can do only something like this... :)

      Usuń
  8. Trampki są genialne! Sama kiedyś próbowałaś jedne zrobić i wyszły marnie. Twoje to pełna profeska :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Boskie są! małe cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładnie Ci wyszły. Szkoda tylko, że nie mogłam zobaczyć procesu twórczego. Uchwyciłaś wszystkie szczególiki. Wyobrażam sobie Ciebie i Twoje łapki przy tej pracy. Warto było. Efekt zachwycający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewusiu :-) Wiesz, któregoś razu próbowałam to powtórzyć i zrobić drugie w innym kolorze... Nie wiem dlaczego, ale mi za Chiny nie chciały wyjść :-( Nie wiem dlaczego, ale albo były kanciaste z jednej strony, albo znowu bardzo niesymetryczne... :-( No czasem tak bywa, jakiś gorszy dzień chyba :-)

      Usuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *