O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

sobota, 6 stycznia 2018

Witajcie w 2018 roku!

Tak, to już kolejny rok naszego wspólnego lalkowania. 

Wraz z nim pojawiają się nowe lalkowe marzenia, projekty, plany.
 Życzę Wam, aby wszystkie się spełniły. 

       U mnie lalkowanie zeszło na bardzo odległy plan, ustępując miejsca innym działaniom. Już nie rzucam się impulsywnie na nowe lalki, niczym wygłodniałe dziecię - stonowałam, okrzepłam i chwała temu... Ale chyba taka kolej losu - każda pasja kiedyś musi się ukierunkować. Mam zatem w planach następne miniaturki, sesje w plenerze, natomiast nowości lalkowych będzie zdecydowanie mniej. Być może część lalek powędruje w świat. Zobaczymy... 

       Cóż, nowy rok to nowy rozdział w życiu i trudno przewidzieć co przyniesie. Być może w tym roku zdecyduję się wreszcie na opuszczenie Polski na stałe, a to niesie za sobą konsekwencje logistyczne, które z pewnością ograniczą mój lalkowy zbiór. No nic, będzie, co ma być.

      Tymczasem przejdę do spraw jak najbardziej teraźniejszych i przedstawię Wam jedną z niewielu nowości, jakie się u mnie pojawiły. 

      Cóż, lalki AA to jednak u mnie priorytet lalkowania - będę je przygarniać najprawdopodobniej do końca świata i o jeden dzień dłużej, bez względu na miejsce pobytu. To jest silniejsze ode mnie :D

      Wiem, że ją znacie i ta buzia nie jest dla Was żadną nowością, ale dla zachowania wszelkich lalkowych konwenansów, przywitajcie proszę pannę gromkimi brawami. 

O, jak miło! Dziękuję :-)


     Jakże się przyjemnie na duszy robi każdej laluszy, kiedy odczuje najmniejsze ludzkie zainteresowanie... Próżne te lalki - fakt, ale przecież do tego zostały stworzone! Żyją wyłącznie wtedy, kiedy chcemy, aby żyły - bez nas byłyby jedynie kawałkami plastiku...
 
Ach te panienki AA...
Jakże ich nie kochać... ? 
Oto zeszłoroczna Fashionistka Nr 59:


Od początku wpadła mi w oko i wreszcie musiałam ją przygarnąć,
choć pierwsze co zrobiłam, to pozbawiłam ją oryginalnego ubranka... 
Jakoś do mnie nie przemawiało.
Z pewnością przyda się lepiej innej podopiecznej.

 

Trzeba przyznać, że ma panna potencjał, mimo swej sztywności.



 Cieszę oko tym gęstym afro na głowie
Kocham takie fryzurki :-)


A jak tam u Was noworoczne plany?
Planujecie lalkowe nowości? 
A może powstaną nowe projekty?

Pozdrawiam Was ciepło i życzę udanego weekendu!

 

13 komentarzy:

  1. O tak, to bardzo zacny facemold. Mnie akurat ona kojarzy się z Esperanzą Spalding. :)
    Moje lalkowe plany są już ustalone, ale pochwalę się dopiero, gdy wszystko do mnie dotrze, czyli pewnie za kilka miesięcy. Też nie rzucam się na nowości, ale konsekwentnie rozbudowuję swoje lalkowe postacie.
    Życzę spełnienia marzeń i osiągnięcia zamierzonych celów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczęśliwego Nowego Roku!
    No cóż przyzwyczajam się pomału, że Ciebie tu już coraz mniej i mniej, aż w końcu znikniesz w dalekim świecie.
    Będzie Cię po prostu brakowało :( zresztą tak jak i innych :(
    i pewnie też i na mnie przyjdzie kolej :(((

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocza panna. Ma piękną buźkę.

    Ja nie planuję kupowania lalek, one mi same wpadają w ręce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie panienka wygląda w nowym ubranku. O wiele lepiej jej pasuje. Choć nigdy się nie spotkałyśmy, trochę smutno mi się zrobiło, że możesz wyjechać ale to przecież Twoje życie i najważniejsze żebyś Ty była szczęśliwa. Obiecaj jednak , że bedziesz się od czasu do czasu odzywać i będziesz wstawiać posty na bloga. Życzę Ci dużo szczęścia w Nowym Roku. Niech Ci się spełni wszystko czego zapragniesz. Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  5. W Nowym Roku zrealizowania pomysłów i planów życzę z całego serca!
    Panna cudna! Cóż, ja też lubuję się w pannach AA, choć nie kupuję już od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekna <3 tez ja mam bo jak sie oprzec takiej Afrykance <3

    Oj to rzeczywiscie nowe wyzwania sie szykuja i calkiem nowe "przygody" zyciowe <3 Mam jednak nadzeje ze i na lalki znajdzie sie miejsce :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubię AA z afro fryzurą, ale usta zaraz bym zmyła. Są takie nienaturalne, jak żarówa. Szkoda, że chcesz nas opuścić, przecież nawet w innym kraju możesz prowadzić bloga. W każdym razie będziemy tęsknie wyglądać każdej wiadomości. Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  8. daleko czy blisko - dzięki
    internetowym przestworzom
    możemy spotkać się w mig!
    i oby to nie zmieniło się,
    jako i sympatia do lalek ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. panienka urocza - afro idealne dlań!
    ja w tym roku skupiłam się na kruchych
    panienkach - z porcelany - praktycznie
    całe kieszonkowe przeznaczam w ramach
    "porcelanowego abonamentu" na te niunie,
    więc o innych nawet nie śmiem marzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Очень красивая фотосессия! Прекрасная кукла!

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Aya w Świeciu Lalek,
    Nowa dama jest cudowna. Powodzenia ze swoimi planami i nowymi przygodami na 2018 rok.
    Wielki uścisk
    Giac

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wyobrażam sobie blogosfery bez Ciebie, więc proszę Cię o nowe posty co jakiś czas... liczbę obserwatorów też masz przecież imponującą!
    Zmiana miejsca zamieszkania w tym Ci nie przeszkodzi a skoro nowe, ciemnoskóre lalki będą do Ciebie przybywać, więc i nie szczędź im promocji na blogu! Nowa laleczka z afro-fryzurą jest wspaniała i też ją dostałam w prezencie!
    Pozdrawiam serdecznie i życzę pomyślności w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie tzw. nowy rok - to tylko wymóg zakupu nowego kalendarza, co by ściana nie ziała pustką, a ja nie musiała co chwilę upewniać się w komórce, "którego to my dzisiaj już mamy?".
    Aha, jest jeszcze jedna zmiana - kolejna cyferka dopisana w urzędowych/medycznych dokumentach zaraz po północy...

    Plany? Tak, zawsze są jakieś, ale w moim wieku człek wie, że to życie/los pisze scenariusz, a nie on sam. ;-) Ale nie chcę Ci truć. Po co?

    Strategie emigracyjne dawno wywietrzały mi z głowy. Pobyłam tu i tam, posmakowałam. Polska jest trudnym miejscem do życia i trochę szalonym, ale w skali świata bardzo bezpiecznym. No - i moim :-D Tego się trzymam, czuję, że to dobry wybór.

    Ta cudna lalunia to jeden z nielicznych moich nabytków w minionym półroczu. Wybitnie udany projekt. Gratuluję zakupu i pozdrawiam Cię serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *