O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

poniedziałek, 27 marca 2017

Jesienny klimat wiosną, czyli spacer z Rudą Petitką

      Dzisiaj nie będę Was zamęczać swoimi długimi wywodami z życia lalkowicza. Pokażę jedynie pannę, której jeszcze oficjalnie nie prezentowałam na blogu, a która trafiła do mnie kilka tygodni temu. 

Wczoraj wybrałam się z nią na spacer, 
przy okazji wykonując prezentowane dzisiaj fotki. 
Jakimś cudem miały to być wiosenne zdjęcia, 
a wyszły tak, jakby jesień zawróciła z pętli czasu...  
Jakaś magia, czy co...? 

Oto ona: 
Fashionistka 2017, Nr 47
Nazwana przeze mnie roboczo Ginny, 
czyli tak jak siostra Rona z Harrego Pottera... 

Może stąd ta magia wiosny zaklętej w jesień? 
;-) 


Panienka wpadła mi w oko i musiałam ją mieć.
Przyznać chyba należy, że duży ma potencjał, mimo fabrycznej sztywności


Lubię te płaskostope petitki!
Przy pewnej dozie cierpliwości, potrafią stać same :-)


No, a poza tym:
"rude jest piękne"
!!!


Jestem panną zauroczona :-)
Nic na to nie poradzę.

***
A teraz, dla przypomnienia tym, którzy panny nie kojarzą...

W firmowym ubranku wyglądała tak:



Uściski! 
Życzę wspaniałego tygodnia!
(poniedziałek mamy już za sobą, więc teraz już z górki... ;-) )

39 komentarzy:

  1. Uroczy rudzielec. A klimat rzeczywiście jesienny, chyba dlatego, że natura nie nabrała jeszcze odpowiednich barw :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) A klimat jesienny pewnie wyszedł po pierwsze z tego powodu, o którym piszesz. Po drugie z racji tego, że zrobiłam fotki w miejscu, gdzie jakimś cudem zachowały się jeszcze suche jesienne liście. I wreszcie dlatego, że panna kolorystycznie dość współgra z barwami jesieni. Także chyba wszystko się jakoś tak nałożyło :-) Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  2. fotka z rozmazanymi fragmentami niepokojąco
    hipnotyzująca z lekką nutą psychodelirki -
    jak dla mnie - zaskakujący efekt w temacie
    lalki - panienka warta posiadania - a jak
    Twoja wersja udowodniła - i pokazania :)))

    szare schody świetnie wydobyły płomienie Jej
    warkoczy - wespół z metalowymi czarnymi prętami
    klimat zapadający w pamięć!

    udanych dni, jeszcze lepszych Lalek, Ayu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inuś, odkryłam niedawno taki kawałek zamalowanej ściany. W szoku stwierdziłam, że nigdy wcześniej tego nie widziałam, mimo, że czasem tam przechodziłam, ale mogło się to zdarzyć - wszak nie wszędzie człowiek jest w stanie zajrzeć, no i ciągle powstają nowe rzeczy. Postanowiłam więc wykorzystać znalezisko do zdjęć. W tym mieście często organizowane są akcje, konkursy, w których młodzież, czy artyści malują/ rysują rozmaite twory związane z energią elektryczną, a wszystko ze względu na to, że jest tutaj elektrownia i kopalnia węgla brunatnego - można rzec: władze i rozmaite "jednostki samorządu terytorialnego" mają fioła na punkcie energetyki (dwie trzecie mieszkańców pracuje, pracowało, albo będzie pracować właśnie we wspomnianej elektrowni, bądź kopalni). Zatem często z zaskoczeniem odkrywam kolejne graffiti z akcentem energetycznym (graffiti to także ulubiona dziedzina sztuki ulicznej w tym mieście). No, ale wracając do tematu... Wspomniane graffiti, czyli tło pierwszych fotek dodało specyficznego akcentu fotografiom, choć fakty że wykorzystałam też program komputerowym do rozmycia zdjęcia. :-) Dziękuję. Pozdrawiam. Tobie także wielu laluszek!

      Usuń
  3. Прекрасная кукла!!! Прекрасная фотосессия!!!
    Piękne lalki !!! Wspaniała sesja zdjęciowa !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Cieszę się, że się Tobie podoba lala, jak też zdjęcia. Uściski! Спасибо! Я рад, что вам нравится кукла, а также фотографии. Объятия!

      Usuń
  4. Oj chyba ją sobie kupię, uroczy rudzielec. Firmowe ubranko czysta porażka. Ty jednak obrałaś ją wspaniale. Zwłaszcza koszula zrobiła na mnie wrażenie. Jeansowa kamizelka to jedyny akcent z poprzedniego stroju do zaakceptowania. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sówko, a ja powiem Tobie, że mnie jej pierwotny strój jakoś bardzo nie przeszkadza. Podoba mi się pomysł z czapką (choć mogłaby być materiałowa, ao ale to pewnie zwiększyłoby koszty) - to takie bardzo współczesne. Podoba mi się kotek na sukience/ bluzce. Podobają mi się jej buciki. Myślę, że jest - mimo wszystko - ciekawa, choć szczegóły i jakość wykonania ograniczone do minimum niestety. No, ale to laluszątko teoretycznie zwykłe, proste i z myślą o dzieciach tworzone. Ale w każdym razie dziękuję za uznanie skierowane do mojej przeróbki ubraniowej. Buziaki!

      Usuń
  5. Piękna panna,mnie też zauroczyła-jednak nie kupię.tak!Postanowiłam poprzestać na moich 3 slicznotkach.jak długo wytrzymam-nie wiem,ale stan konta skutecznie hamuje moje marzenia.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja także sobie tak powtarzam... , ale życie mnie zaskakuje :P :D Buziaki!

      Usuń
  6. a kysz;)) znowu kusi by kupić i przesadzać na ciałko mtm:))
    bo ruda
    piękny kolor ,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się o dziwo podoba taka jak jest - patykowata, :-) mimo, że ciałka MtM kocham :-) Włoski panna ma cudne :-) Dwa odcienie rudości - marchewkowy i wchodzący w buraczkowy :P Kiedy była w pudełku i miała czapkę, nie było tego widać, ale gdy ją odpudełkowałam i odczepiłam czapeczkę, oniemiałam. Mam kilka rudzielców, ale jej włoski podobają mi się najbardziej. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. Nie przepadam za rudymi (odezwał się ten co uwielbia Czarną Wdowe choć avengersów nigdy nie obejrzał, w muminkach kochał Małą Mi i lubi Bree Van De Kamp oraz Red z OITNB) ale ta lala jest na mojej liście odkąd ją zobaczyłem. Uwielbiam jej piegowatą buźkę i te śliczne oczy a w tych warkoczach wygląda cudnie. Zdjęcia jak zwykle bardzo ładne. Mam nawet wrażenie że jest ich za mało. xD Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooch, dziękuję! bardzo mnie to cieszy i ciepło spływa na me serce <3 Powiem Ci, że z zaskoczeniem stwierdziłam, że omawiana panienka ma znacznie więcej piegów niż tradycyjna Midge mattelowska. Mam kilka piegusek i wszystkie mają stosunkowo niewiele piegów. Natomiast powyższa panna nie dość, że ma piegi na górnej części policzków, to jeszcze ma na nosku. To jest niesamowicie urocze jak dla mnie.

      Usuń
    2. Teraz wszedłem sprawdzić czy nie masz nowego posta i czy odpisałaś mi na komentarz itd. Patrze a ty odpisałaś tym z góry do Szarej Sowy. Odświeżyłem patrze a tu komentarz do Dłubaniny lalkowe. Parę razy odświeżyłem i pojawił się komentarz do mnie xD

      Usuń
    3. :D :D :D No proszę jaka synchronizacja internetowa :-) W jednym czasie buszowaliśmy w tym samym miejscy w sieci :D <3 Uściski! :D

      Usuń
  8. Fajny spacerek i śliczna sesja. rzeczywiście wyszło jesiennie trochę, ale jednocześnie ciepło i pozytywnie. 5 foto jest moje ulubione, bo jakoś mnie przenosi do świata magii i w ogóle w inny wymiar. Jakby Alicja zaglądała do pokoju po drugiej stronie lustra.
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może ona zagląda do Twojego Niewielkiego Wymiaru, co? ;-) Tak coś czuję ;-) Ten świat jest mały... Kto wie, co knują nasze laluszątka... ;-) Buziaki ;-)

      Usuń
  9. Szalenie mi się podobają zdjęcia! Może i jesienne, ale panna prezentuje się naprawdę bardzo...autentycznie! Nie mogę się nadziwić w co Mattel odział ją na drogę...masakra jakaś!
    W twojej stylizacji prezentuje się tak fajnie, że przeszło mi przez głowę, żeby się za nią rozejrzeć :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że panna jest warta zakupu, pomimo różnych opinii na temat jej oryginalnego ubioru. Ma śliczną buzię, bezklejową główkę, mnóstwo piegów na policzkach i nosku i cudne włosy. :-) To, jak na razie, moja ulubiona fashionistka wypustu 2017 :-)

      Usuń
  10. Popieram, rude jest piękne, szczególnie w tak filigranowym, optymistycznym wydaniu. W Twojej wersji podoba mi się znacznie bardziej, niż jak ją Mattel stworzył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka drobna, mała psotka :-) bardzo mi się panienka podoba ;-) Pozdrawiam serdecznie! Uściski!

      Usuń
  11. Ale piękna wiewióra :) w tym stroju wygląda superowo. Oryginalne stroje są mało kiedy tak interesujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka, wiewiórka totalna ;-) Dziękuję za tak pozytywny odbiór. Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  12. Ach! Jest prześliczna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Cóż, czasem Mattel ma przyjemne dla oka lalunie ;-)

      Usuń
  13. Widziałam tę lalkę w Rossmanie, od razu sobie pomyślałam, że na pewno będzie nowym hitem blogów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mangusto, czy hitem zostanie, tego nie wiem, ale zgadzam się z Tobą w 100%, że panna ewidentnie ma na to zadatki ;-) Uściski :-)

      Usuń
  14. Ayu. Jak zobaczyłam te zdjęcia na Fb, to od razu poczułam w nich jesienny klimat. Pewnie przez jesienny typ urody Twojej panienki, który jeszcze podkręciłaś stylizacją, przywodząca mi na myśl jakiś stan w USA gdzie kręcą filmy w jesiennym klimacie a ludzie chodzą w kraciastych koszulach i kamizelkach:) Panienka petitka jest śliczna. Zrobiłaś z niej na prawdę śliczna lalkę. Mnie też firmowe ubranko nie za bardzo przypadło do gustu. Jakoś tak krzywdziło walory jej ciałka. Ty zrobiłaś fajną amerykankę, rudą panienkę, pełną życia. Może jej rodzice mają duże rancho z końmi. A wiosną, cóż, słońce pada pod podobnym kątem co jesienią więc łatwo się pomylić. Magia fotografii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne porównanie! Faktycznie, panna na fotkach wyszła niczym amerykańska farmerka ;-) Nie planowałam tego - jakoś samo wyszło. To też jest ciekawe w fotografowaniu lalek. Czasem nasze zamierzenia, przynoszą nieoczekiwane rezultaty :-) Pozdrawiam serdecznie Ewusiu :-)

      Usuń
  15. Bardzo fajna plenerowa sesja, a sceneria rzeczywiście wygląda wciąż jesiennie. Dobrze, że Ginny w swojej stylizacji była przygotowana na każdą pogodę i niepogodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, tak jakoś dziwnie jesiennie te zdjęcia wyszły, W sumie fajny klimat, ale jednak brakowało mi na nich akcentów wiosennych.

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Mnie ona bardzo zauroczyła już w sklepie. Musiałam ją przygarnąć.

      Usuń
  17. Lalka świetna ^^. No i bardzo fotogeniczna :D.

    OdpowiedzUsuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *