O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Pieguska w plenerze

      Na wiosenny plener postanowiłam zabrać kolejną lalkę. Tym razem to Fashionistka - Pieguska, panna nr 108 z serii Fashionistas 2018. Odkąd zobaczyłam to piegowate ciałko w internetowych zapowiedziach Mattela, wiedziałam, że kiedyś będzie moja. No i jest! 

     To kolejna lalka, nad którą nie szczędzę zachwytów. Projektanci Mattela mieli wspaniały pomysł i brawo im za to! 

        Wreszcie powstała lalka, która ma piegi nie tylko na twarzy, ale również na całym ciałku! 

    W dodatku, przyglądając się innym pieguskom w sklepie, zauważyłam, że ich piegi rozmieszczone są różnorako - nie ma dwóch takich samych piegusek i bardzo mi się to podoba. :-) 

Nie przedłużając zatem, zapraszam do wspólnego oglądania efektów lalkowej sesji ;-) 


Przy okazji przemycę tutaj pewną ciekawostkę...


W herbie miasta, w którym mieszkam, są Adam i Ewa.
Dlaczego? Nikt tego nie wie :-)
Jednakże, z racji herbu, temat rajskich jabłek przewija się u nas wszędzie.
Mamy niezliczone ławki z wyrzeźbionymi jabłkami. 
Powstają sady jabłkowe.
W niektórych miejscach można spotkać rzeźby z akcentem jabłkowym.
Raz do roku jest święto jabłka, 
podczas którego mieszkańcy w ramach gry miejskiej szukają ukrytych jabłek.
Temat - rzeka. :-)
Powyżej Ewa, która kusi jabłkiem ;-) 
Specyficzna rzeźba, bo umieszczona na rozpiętej między budynkami linie.
Przyznam, że sceptycznie podchodzę do niektórych lokalnych pomysłów, 
mimo to Ewa balansująca na linie bardzo mi się podoba 
- zarówno pomysł, jak też wykonanie
(choć mam lekkie obawy o swoje życie, kiedy pod nią przechodzę)
:-) 


Ale wracajmy do panny Pieguski...


Ta to jest dopiero kusicielka?
Prawda?


Pozdrawiam Was!
Miłego tygodnia! 


44 komentarze:

  1. Świetna ciekawostka apropo miasta. A co do panny Pieguski na twoich zdjęciach jest śliczna ale nadal to nie dla mnie lalka. Nie lubie piegów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, nie lubisz piegów? A ja je kocham! ^_^ Pozdrowionka :-)

      Usuń
  2. Super zdjęcia :)
    Lalka przepiękna, gratki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. osobiście baaardzo lubię te rzeźby
    zawieszone nad ludzikami - w galeri
    handlowej mamy pana balansującego z
    krzesłem - na linie, a jakże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał, naprawdę? Niesamowite! :-) Chciałabym go zobaczyć. Pokażesz kiedyś w jakimś poście? Jestem pod wrażeniem wyważenia tych rzeźb :-)

      Usuń
  4. pannica i mnie ujęła -
    świetnie, że Ją masz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa ta Ewa na linie...
    Panna pieguska urocza i świetny spacer miała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, miała odskocznię od swojego plastikowego świata ;-) Pozdrowionka :-)

      Usuń
  6. Szkoda, że Pieguska nie może wykonywać takich akrobacji na linie jak Ewa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda Sówko... Przydałaby się taka panna MtM, co?

      Usuń
  7. Każda lalka ma inne piegi... a jednak dopatrzyłam się tego samego nadruku na buzi, co Glam Boho (grubinka w żółtej koronce). ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że masz rację! Bystre masz oczko! Przyjrzałam się po przeczytaniu Twojego komentarza mojej pannie grubince i dopiero teraz dostrzegłam to samo ^_^ Różnica jest jedynie taka, że na brodzie i czółku są u panny z powyższego wpisu dodatkowe piegi i najwidoczniej to one są rozmieszczone rozmaicie, stąd takie pierwsze moje wrażenie. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  8. Bardzo interesująca twarz. W tych letnich klimatach wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przesliczna jest <3 Ciesze sie ze tez ja sobie kupilam bo bym zalowala :)

    Piekna sesja <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemalujesz ją? Oj, jestem bardzo, bardzo ciekawa! Dziękuję :-)

      Usuń
  10. Pieguska wyszła ślicznie, wygląda na zadziorną pannicę. :)
    Co do rzeźby na linie to w Sandomierzu jest balansujący ponad ziemią linoskoczek. Lubię takie niecodzienne dzieła sztuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Super! Mnie też to się bardzo podoba i zachwycam się, że przy silnych wiatrach i innych pogodowych cudach naszego klimatu, to się trzyma całkiem stabilnie. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  11. O ile dobrze pamiętam, to w momencie częstowania jabłkiem oboje byli jeszcze nadzy :P Pieguska wyraźnie podbiła serca lalkowiczów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tak... drobny szczegół :P A Pieguska chyba zasłużenie zbiera pozytywne komentarze. Taka już jej uroda. :-)

      Usuń
  12. Bardzo ciekawa wycieczka po mieście i niezwykle urocza przewodniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Panna jest przepiękna u kusi mnie niemal jak sama Ewa. :D
    Co do ciekawostek zaś, rewelacja. Nie miałam pojęcia. A rzeźba jest bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  14. I had not seen this Barbie with freckles, but I am most happy Mattel thought to make one with them. I remember growing up with other children, some with freckles. They were ashamed and tried to cover them. Now it is wonderful to see a doll that celebrates this other form of natural beauty. It is also amazing that she has freckles even on her body!!! Great post, Aya! And thank you for taking us on a trip to see a part of your city!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you! :-) I don't know why people don't like their freckles - I love it! Freckles look really great and make people original. I am also happy because of Mattel's idea :-) Hugs!

      Usuń
  15. Piegowata dziewczyna ma świetne włosy i jakie długie! To ogromnie ciekawa panna i pewnie bym się jej nie oparła, gdybym ją zobaczyła na półce w sklepie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się oprzeć nie mogłam ;-) , także coś w niej jest.

      Usuń
  16. Pieguska jest urocza :)
    Ale pod tą rzeźbą to bym nie przechodziła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj strach trochę tam przechodzić, fakt :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ile piegów, tyle zdań ;-) Jedni je lubią, inni nie. Moje zostawały po lecie, gdy bladłam w zimie, po to, by już w czerwcu zlać się z resztą beżowej twarzy. Później, cóż... wyparowały wraz z młodością B-)

    Pieguskę zobaczyłam dziś po raz pierwszy u Ewy; ponownie u Ciebie. Już wiem, że trzeba zorganizować na nią fundusz!

    Rzeźba na linie, wypisz-wymaluj, przypomina mi Lublin....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panna, moim zdaniem, jest bardzo sympatyczna i ciekawa - warto ją posiadać, z wielu względów. Czyżby w Lublinie także takie rzeźby można znaleźć? bardzo ciekawe!

      Usuń
  19. A tyle spekulacji o lokalizacje Rajskiego Ogrodu....toz to widac jak na dloni gdzie on byl ;)

    A pieguska wspaniala < ja swojej jeszcze nie rozpakowalam...mialam szczytny cel zeby ja sobie przemalowac ale troche mi szkoda bo jest sama w soie ciakawa :) Dlatego pewnie zostanie narazie tak jak jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D :D :D Mówisz, że na rajskiej ziemi mieszkam :D Ciekawe... :D
      Rozumiem Twoje rozterki w kwestii wypakowania panny z pudła i przemalowania. Panna w oryginalne jest naprawdę ciekawa. Jednak powiem Ci szczerze, że bardzo, ale to bardzo chciałabym zobaczyć ją w przemalowanej przez Ciebie wersji. Widziałam już tyle przepięknych Twoich prac, że na którąkolwiek lalkę teraz patrzę, zastanawiam się jak wyglądałaby w Twojej wersji. A może przy jakimś niespodziewanym napływie gotówki dokup drugą i przemaluj :P Będziesz miała dwie różne :P

      Usuń
  20. dla mnie jedyna szkoda, że nie jest to ciało ruchome- nie mówie, że MTM, ale żeby choć w stylu dawnych Fash... za to spacer bardzo udany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też szkoda, choć po "zabawie" ze współczesnymi fashionistkami i ich ciałkami, dawne ruchome fashionistki wydają mi się okropnie chude i nieproporcjonalne. Szkoda, że nie ma ruchomego ciałka, mniej masywnego niż MtM, ale ze współczesnymi proporcjami i krągłościami. Byłoby moim zdaniem idealne. ^_^

      Usuń
  21. Właśnie sobie dziś myślałam, że już mam wszystkie faszki jakie chciałam. Otóż nie mam. Bo przeczytałam Twój post i chcę! Takiego pieguska! Mówisz Ewa w herbie ...? mhmmm. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi :-) tak to już jest, że zawsze lalkolub znajdzie sobie kolejną pannę na którą z utęsknieniem będzie czekał :P A Ewa w herbie... cóż... Pewnie dlatego tak lubię to imię i osoby, które właśnie tak się nazywają ;-)

      Usuń
  22. Pieguska jest wyjątkowo urocza! Lubię wszystkie dotychczasowe odsłony tego moldu, ale ta wyszła Mattelowi najciekawiej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że ja nie kojarzę tego moldu? Zastanawiałam się nawet, czy to nie jakiś nowy, jednak sygnatura na głowie uświadomiła mi, że jednak już wcześniej musiał wystąpić. Panna musi być naprawdę świetnie wykonana, że nie poznaję. Podasz mi przykład innych lalek z takim odlewem buźki?

      Usuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *