Krótko o blogu

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

sobota, 31 października 2020

środa, 28 października 2020

"Just don't give up trying to do what you really want to do"

         Nie poddawaj się, próbując robić to, co naprawdę chcesz - mówiła Ella Fitzgerald, pierwsza ciemnoskóra dama piosenki, amerykańska wokalistka jazzowa.

           Dzisiaj przedstawię Wam moją nową lalkę, inspirowaną właśnie tą postacią. Bez ukrytych podtekstów, bez polityki, bez odnoszenia się do obecnych nastrojów w Polsce. Po prostu sympatyczna lalka z fajnym, uniwersalnym przesłaniem.

         Od dawna podobały mi się lalki z mattelowskiej serii Inspiring Women i kilka z nich znajduje się na mojej priorytetowej liście życzeń lalkowych. 

        Przyznam, że Ella to śliczna laleczka i ciekawa postać, ale jako lalka tkwiła raczej na dalszym miejscu mego chciejstwa lalkowego i ostatecznie nie miałam aż takiego ciśnienia, aby ją mieć. No, ale traf chciał, że pojawiła się w zasięgu mojego wzroku w ofercie sprzedażowej, no i... przepadłam.

         Lalka ma śliczne, ruchome ciałko, ciekawą buzię, śliczne stópki i dłonie, ładne ubranko i buciki.


Podoba mi się i już. 
Przyjemnie tak czasem zrobić sobie lalkowy prezent. Czyż nie? 
 
Pozdrawiam Was serdecznie.


sobota, 24 października 2020

Jesienny spacer Cho...

    Zastanawialiśmy się niedawno jak wyglądałaby Cho Chang, lalka z serii o Harrym Potterze, przesadzona na bardziej proporcjonalne ciałko. Ponieważ nadmieniona kwestia ogromnie mnie zainteresowała, postanowiłam sprawdzić. Tym sposobem moja Cho została ucieleśniona MtM, dzięki czemu bardzo wydoroślała i chyba trzeba przyznać, że zyskała na zmianie. 

      Ponieważ wykonałam sporo zdjęć z jej udziałem, zaproszę Was dzisiaj na jesienny spacer z Cho. Miłego wirtualnego dreptania z lalką ;-) 

Trzeba przyznać, że ta buźka jest przeurocza. 

Przynajmniej w mojej opinii.

      Przyroda powoli szykuje się do zimowego snu. Drzewa nabierają kolorów. Choć nie lubię jesieni, muszę przyznać, że polska jesień ma swój urok. 

Cho chyba też polubiła jesienne pejzaże.

Jeśli ktoś przejawiał wątpliwości przed kupieniem panny, to chyba mogę je rozwiać 

- warto ją mieć.

Wybaczcie natłok zdjęciowy, 

ale to tylko obrazuje jak bardzo ta panna przypadła mi do gustu.

A Wy, co sądzicie o nowym wyglądzie Cho? 

Dajcie znać w komentarzach.

________________________________

Pozdrawiam Was serdecznie.

Miłego weekendu!

- Aya

wtorek, 20 października 2020

Dumbledor i Chang

     Do mojej lalkowej Szkoły Magii i Czarodziejstwa dołączyły kolejne postaci. Do tej pory posiadałam już Minerwę i Harrego, teraz przygarnęłam Albusa Dumbledora  i Cho Chang.

          Oboje całkiem sympatyczni i z potencjałem. Lalka Cho ma dość ciekawą twarz, zbliżoną chyba jedynie minimalnie do wyglądu aktorki grającej tę rolę w filmach, ale z kolei trzeba przyznać, że ten mold twarzy i malunek całej buzi bardzo korzystnie wychodzą na fotografiach.

 

    Myślę, że do jakiejś sesji w plenerze przesadzę pannę na inne ciałko, bo proporcje oryginalnego są trochę irytujące i odnoszę wrażenie mało efektownie prezentują się na zdjęciach.

      Albus także ma duży potencjał jako lalkowy model.

 
         Zastanawiam się, jak najlepiej wykorzystać jego walory do "lalkowania", bez zbytniej ingerencji w oryginalny wygląd.
 
 
        Widziałam ciekawe zdjęcia Dumbledora na Instagramie - wszystkie po przycięciu, bądź zmodyfikowaniu jego plastikowej brody. Myślę, że dla kreatywnej osoby to świetny materiał do przeróbki, tym bardziej, że plastik zamiast włosów to faktycznie porażka pomysłodawców i wykonawców... 
 
        Przyznam szczerze, że ja jednak, pomimo irytacji na widok brody, pozostanę przy jego oryginalnym looku, ewentualnie zmienię jedynie styl ubrania, czy fryzury.
 
 
     Może gdybym miała dwóch takich panów, to z wybranym mogłabym poeksperymentować, a że mam jednego, to szkoda mi wydanych pieniędzy na znaczne modyfikacje u dość drogiej lalki... 
 
 
Swoją drogą z tą brodą byłby niezłym Trytonem/Posejdonem w jakiejś nadmorskiej sesji fotograficznej... 
;-) 
 
 
No nic, pomyślę, pomyślę...
 

Tymczasem życzę Wam miłego tygodnia... 
Pozdrawiam ciepło!
Aya


___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *