Krótko o blogu

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

środa, 29 września 2021

Fashionistka 171

        Kolejna panna w stadzie. Zależało mi na niej od momentu, kiedy zobaczyłam zapowiedzi tegorocznego wypustu serii Fashionistas. Tyle osób boryka się z bielactwem. Ktoś, kto tego nie doświadczył, nie ma pojęcia z jakimi kompleksami i problemami zmagają się osoby mające na ciele "łatki". Bardzo się cieszę, że pojawiła się kolejna tego typu lalka. Kiedy znalazłam ją w pobliskim sklepie Action, musiała być moja, szczególnie, że kupiona całkiem tanio (jak to w Action). 

      Może uda mi się ją sfotografować w plenerze, w miejscu, do którego wybieram się już za kilka dni... No zobaczymy. Tymczasem fotki domowe. :-) 

Bardzo podobają mi się jej kocie oczy i ogólnie twarz.


Pozdrawiam Was!
Miłej drugiej połowy tygodnia!

Wasza Aya

niedziela, 26 września 2021

Lalki z Hogwartu

      Czymże byłby wrzesień
bez wpisu o lalkach z Hogwartu - akcent szkolny musi być. 

      W ciągu kilku minionych miesięcy przygarniałam kolejne postaci z powieści/filmów o Harrym Potterze. Obecnie w kolekcji mam łącznie 13 lalek, w tym zdublowanego Harrego. Zostali mi jeszcze Ron i Malfoy, no chyba, że Mattel wyda kolejne postaci. Och, jakże miło byłoby mieć dorosłego Malfoya, albo jakąś inną dorosłą postać z filmu. A może jakieś magiczne stworzenie? Chętnie przygarnęłabym też kolejne dzieciaki, np. ciemnoskóre... Ciekawe czy Mattel pokusi się o dodawanie lalek do serii o HP, czy zostawi już ten wątek takim, jaki jest. Zgredka dodał, więc... No zobaczymy. Na razie cieszę oczy tymi lalkami, które mam, a przecież nie sądziłam nawet, że uda mi się aż tyle postaci uzbierać. Gotowi na natłok zdjęciowy? To zaczynamy!

        Wraz z początkiem roku 2021r. pojawił się u mnie Voldemort. Ofociłam go już kilka razy, ale zdjęcia nie bardzo przypadły mi do gustu, więc ich nie dodawałam do bloga. Dopiero teraz, wraz z przybyciem Ginny i Hermiony, wróciłam do focenia Beznosego i chyba z całkiem zabawnym skutkiem.

           Oczywiście Zgredek również musiał się pojawić w gromadzie - dla mnie jest jednym z najważniejszych bohaterów powieści, choć nikczemnie jego postać została zignorowana i okrojona w filmie.

       Skrzat ma ograniczoną ruchomość - może siadać, rozkładać ręce na boki, podnosić je i ruszać głową. To co widzicie na fotce z Voldemortem, to jedynie sztuczka z przezroczystą gumką nałożoną na nadgarstek, dzięki której zgięłam elastyczną rękę i przyciągnęłam dłoń do ust (okręcając gumkę wokół szyi), a następnie usunęłam widoczną gumkę komputerowo. Piszę o tym, żebyście nie mieli błędnego wyobrażenia o lalce, którą - być może - zamierzacie nabyć. 

       Ogólnie Zgredek, jak chyba wszystkie lalki z serii o HP, jest dość wiernie odzwierciedlony, również pod względem wzrostu. Można go kupić za ok 30zł (np. na Bonito.pl). W pudełku ma jeszcze skarpetkę, wszak to wolny skrzat domowy ;-) 

       Jako ostatnie pojawiły się u mnie dziewczyny: Hermiona i Ginny. Obie w szkolnych mundurkach Gryffindoru. Do zestawów obu dziewcząt dołączone były także płaszcze, ale już ich nie fociłam. Obie lalki mają sympatyczne buźki, podobne do aktorek, grających w filmie. A proporcje... No cóż, dość dziecięce - duże głowy, wąskie ramiona. Należy dodać również, że są mniejsze od Harrego, czy Cedrica.

I jeszcze na koniec wszystkie lalki na jednej fotce:


           Byliście dzielni, wytrwaliście, oglądając ten natłok zdjęciowy. Ciekawa jestem, która z lalek najwardziej przypadła Wam do gustu. Ja chyba nadal najmocniej zachwycam się Hagridem, choć chyba wszystkie pozostałe lubię po trochu. 

____________________________________

Dziękuję Wam za obceność, komentarze.
Życzę udanej niedzieli, jak również słonecznego tygodnia.
Pozdrawiam ciepło!
Wasza Aya.

czwartek, 23 września 2021

W podróży po Polsce

     W tym roku wzięłam udział w ciekawej akcji zorganizowanej przez Elenę. Projekt naszej koleżanki miał na celu nie tylko sympatyczną zabawę wśród lalkowiczów, pobudzanie do aktywności twórczej, ale również osłodził tkwiący nadal gdzieś w tzw. tle czas pandemicznych rozmyślań i niepokojów. 

      Pomysł Eleny nie tylko dał wszystkim uczestnikom ogrom radości, ale również przyczynił się do prezentowania, odkrywania i promowania różnych zakątków naszego kraju. W ramach projektu, przez wiele tygodni, po Polsce, podróżowała lalka Basia, przesyłana od lalkowicza do lalkowicza. Każdy z przejściowych "opiekunów" lalki fotografował ją w miejscach charakterystycznych dla swojej okolicy, a zdjęcia udostępniał na jednej z grup facebookowych pod hasztagiem #dolltourpoland

      Podsumowaniem projektu będzie m.in. wystawa powstałych fotografii w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. M. Kozaczkowej w Dąbrowie Tarnowskiej. Zorganizowaniem wystawy zajęła się Małgosia z bloga  Lalkowe przygody z historią stroju, mody i inne. Zaglądajcie na blog Eleny <KLIK> bo wkrótce pojawi się tam stosowny wpis :-)

       Bardzo serdecznie dziękuję Elenie za zaproszenie do udziału, wszystkim Uczestnikom projektu za świetną zabawę oraz wielotygodniową ekscytację podczas oglądania fotek podróżniczych Baśki. 

 

 Poniżej prezentuję fotki, które wykonałam podczas pobytu lalki u mnie.
Mam nadzieję, że się Wam spodobają,
choć pewnie niektóre miejsca już znacie z moich wpisów.

     
U mnie Basia zwiedzała Bełchatów. 

     Miasto węgla brunatnego, kopalni odkrywkowej i ogromnej elektrowni, przywitało pannę bardzo miło. Laluszka poznała herb miasta, którym jest obrazek Adama i Ewy z wężem pod rajską jabłonią (niestety nie wiem jaki jest jego rodowód). Jeśli śledzicie mój blog dość regularnie, pewnie trafiliście na wpisy, w których nadmieniałam, że tematem przewodnim kreującym wizerunek miasta są: jabłka, sylwetki Ewy i hasło "Bełchatów - daj się skusić!".



Poniżej, w tle, Ewa niosąca kosz z jabłkami - wisząca rzeźba w Rynku Miejskim.

 

       Panna zwiedziła stadion miejski GKS-u Bełchatów oraz Halę Energię, w której mecze rozgrywają siatkarze SKRY Bełchatów - dziewięciokrotni mistrzowie Polski, siedmiokrotni zdobywcy Pucharu Polski, dwukrotnie wicemistrzowie Świata.  


Basia obejrzała też Dworek Olszewskich,
oraz spacerowała po miejskim parku, nad rzeką Rakówką. 

Laluszka pobiegła też do centrum miasta, gdzie pląsała po deptaku i przy fontannach.


To był naprawdę miły czas i sympatyczna akcja.
Mam nadzieję, że wezmę w niej udział ponownie w przyszłym roku.
A może projekt nabierze rozpędu i jakaś panna wyruszy za granicę Polski?
Kto wie?

Tymczasem szykuję się na jutro do pracy...

Pozdrawiam Was serdecznie
i dziękuję za wizytę na blogu. 

Wasza Aya
:-)


___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *