O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

środa, 1 lutego 2017

Oszołomiona, czyli Barbie Fashionistas 2017

      Jakiś czas temu, wracając z pracy podmiejskim busem, usłyszałam pytanie jednej z pasażerek:

- Panie kierowco, czy zatrzymuje się pan obok "AŁHANA"
- Obok czego? - zapytał kierowca
- AŁ-HA-NA!  - odrzekła pytająca, precyzyjnie wymawiając nazwę poszukiwanego miejsca...
 - Aaa! Oszołoma? Tak, zatrzymuję się! - zawołał wesoło kierowca...

      Ja natomiast, pogrążona w diabelskim chichocie, uświadomiłam sobie, że właściwie dawno już nie byłam w rzeczonym "AŁHANIE". Jednocześnie także, skarciłam samą siebie, za podśmiewanie się ze wspomnianej pani... Niechże będzie i AŁHAN!

Tak, czy inaczej, postanowiłam nadrobić wszelkie zaległości sklepowe i udać się tam w najbliższym wolnym terminie... To oczywiste chyba, że lalkowicz powinien śledzić ofertę supermarketów posiadających w swym asortymencie zabawki, prawda?

      Rekonesans "oszołomił" mnie do tego stopnia, że dostrzeżone promocje zachęciły do zakupów. W efekcie wyszłam z solidnie wypchaną torbą, w której znalazło się kilka nowych panienek - większość po 34,56 zł (Fashionistas 2017) i jedna za niecałe 65zł (zeszłoroczna Teresa Made to Move).

Brawo Auchan! 
😀

Cóż, nie wytrzymałam długo bez kupowania nowych laluszątek.

😂

A oto one:

Panna nr 52 - typ ciałka tall

Panna nr 51 - typ ciałka curvy

Panna nr 56 - typ ciałka petite

      Dwie ostatnie panienki podobały mi się już na zdjęciach promo, oglądanych w Internecie. Ta pierwsza natomiast wpadła mi w oko dopiero w sklepie - wcześniej nawet nie zwróciłam na nią uwagi. Myślę, ze jest śliczna. Mnie przynajmniej bardzo się podoba :-)

Oglądając pudełka nowych faszek, dostrzegłam subtelną zmianę w informacjach na tylnej etykiecie - wszystkie lalki miały oznaczony rodzaj ciałka, w następujący sposób:


Zeszłoroczne Fashionistki, sprzedawane w Europie, posiadały jedynie numerek wskazujący na rodzaj lalki - informacja o typie ciałka widniała jedynie na pudełkach z rynku amerykańskiego. Tegoroczną zmianę oceniam na plus... Zawsze to dodatkowa informacja dla tych, którzy nie mają pewności, jakie ciałko kupują... :D

A oto jak moje najnowsze panienki prezentują się ze starszymi koleżankami
o podobnym typie ciałka:





      Patrząc na nowe lalki, dostrzegłam, że ich ręce różnią się od rąk zeszłorocznych faszek. Nie tylko wyższą gładkością plastiku, ale także samym ułożeniem dłoni. Spójrzcie:


      Chciałabym nadmienić jeszcze coś, co wydaje mi się dość istotne (choć nie wiem, czy to odnosi się do wszystkich tegorocznych panienek, czy też jest jedynie cechą moich egzemplarzy)..., mianowicie: mniejsza twardość łebków.

Zeszłoroczne panny mają, poza drobnymi wyjątkami, głowy twarde jak kamienie. Te z 2017 natomiast, posiadają wyczuwalną twardość na głowie w miejscu owłosionym, ale jest to naprawdę ledwo wyczuwalne stwardnienie. Wygląda na to, jakby Mattel zaniechał cementowania lalkowych łebków tonami kleju... Choć, mogę się mylić... 😄


Swój zakup oceniam pozytywnie. 


31 komentarzy:

  1. A więc kupiłaś pannę 56! Też od początku mi się spodobała. Dużo masz tych fashionistek. Fajne zdjęcia porównawcze. Te grubcie są takie słodkie, że mogłabym je schrupać. Mimo wszystkich braków i niedociągnięć, coraz gorszych jakościowo ubranek i materiałów, trzeba przyznać, że wprowadzając taką różnorodność ciałek, Mattel stanął na wysokości zadania. Pamiętam jak na początku większość lalkomaniaczek psioczyła, że fuj, że brzydkie, że to nie są prawdziwe barbie. I co? Teraz każda chce piękną barbie xxl. A Auchan - słyszałam już tyle nazw. Raz to nawet musiałam się chwilę zastanowić, o co kurczę chodzi😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy ją zobaczyłam, musiała być moja! :D Ja panny grubinki, okrąglinki, pulcherinki bardzo polubiłam. Ich ciałka - tak jak piszesz - są do schrupania :-) Mnie ta różnorodność lalkowa w w fashionistkach bardzo się podoba. Mogliby jeszcze zrobić niskich, wysokich i okrągłych Kenów ;-) :D Buziaki!

      Usuń
    2. To prawda. Mogliby. Ale błagam, niech mają prawdziwe włosy.

      Usuń
  2. niesamowity zakup! Twoja najświeższa
    petitka wielce mnie urzekła - chyba
    się skuszę na niunię...
    na chłopaków nowych czekam - moi faworyci
    są ciemnoskórzy - ten z włosami na sztorc
    oraz widziany tylko w zajawkach - z dredami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z panny petitki jestem zadowolona - to moja tegoroczna ulubienica. :-) A tym dredowym lalem mnie zaintrygowałaś... Nie wiedziałam, że takowy ma być... masz może jakąś jego fotkę zajawkową do podzielenia się? Pan "na sztorc" także mnie interesuje :P I jego kojarzę... Ale dreduś... Hmmm...

      Usuń
    2. pokażę w najbliższym poście -
      jako czekoladowy deser, a co!

      Usuń
    3. Rzeczywiście, widziałam tego vzekoladowego Kena, ciekawy. Barbie o krępej sylwetce (2017) kupiłam przez internet. Niestety, nie zginają się jej nóżki w kolanach, co mnie rozczarowało.

      Usuń
    4. Kupiłam taką Barbie o krępej sylwetce. Niestety nie zginają się jej nóżki w kolanach, co mnie rozczarowało.

      Usuń
    5. Obecnie żadnej lalce Barbie nie zginają się już nóżki, chyba, ze jest z serii typu MTM, albo innej "sportowej". Niestety :-( Era gumowych nóżek zniknęła bezpowrotnie.

      Usuń
  3. Wytrwale jednak stoję murem stoję za standardową wysokością ciałek
    żadnej (chudej, grubej, długiej czy małej), a kupuję jedynie dla główki :)))
    Z nowego tego rocznego wypustu, to jak na razie panna z moldem
    Goddess ujęła mnie :)
    Moja ma włosy wszywane bez grama kleju, co mnie bardzo cieszy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sory - to jest Mbili a nie Goddess

      Usuń
    2. Wszywane?! Boże drogi, czyli może jednak Mattel poszedł po rozum do głowy ;P

      Usuń
    3. Anni Mani - moja panna z karbowanymi włoskami, uczesanymi w kucyk także ma miękką głowę, co może faktycznie sugerować brak tego paskudztwa w środku. Grubinka też miękka (moja pierwsza grubinka miękka - jestem w szoku). A wysoka ma na czubku delikatne zgrubienie, więc jej chyba z lekka podkleili, ale myśle, że nie będzie się toto lało, bo reszta główki miękka. Mam nadzieję, że to już będzie stała tendencja, a nie wyłącznie przypadek. :-) Oby!

      Usuń
  4. Спасибо за обзор!!! Очень красивые куклы!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozważałam zakup dokładnie tych samych lalek:) Ale w koszyku wylądowały ostatecznie inne, chociaż ta z karbowanym kucykiem nadal mnie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie u Ciebie różowowłosą! No jestem pod wrażeniem modyfikacji ciałkowej, jaką zastosowałaś! Różowiasta wygląda teraz bajecznie!

      Usuń
  6. Zacne stadko i jak ładnie się rozrasta :) prawie przez pączkowanie :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak podejrzewam. Pączkują mi w zakamarkach mieszkania, jak tylko odwracam wzrok ;-)

      Usuń
  7. MTM za 65! Jak byłam ostatnio w Oszołomie to były po 84 (tu brzydki wyraz) ja to nie mam szczęścia, jak dotrę do Gdańska to pewnie już nie będzie, albo w akurat tym Auhanie nie będzie przeceny. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy się oszałamiałam ostatnimi czasy (jakoś w grudniu) to także były po 84zł. Widać trzeba ciągle trzymać rękę na pulsie ;-) ^_^ :P

      Usuń
  8. Też w rzeczonym sklepie natknęłam się na nowe Fashionistas, ale te które znalazłam na półce sklepowej nie przypadły mi do gustu. Za to czekam na męskie lalki i może kiedyś trafię na różowogłową nr 48.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Męskie, tegoroczne fashionistki także są ciekawe... :-) Różowogłowa u mnie była, ale niestety chorowała na przypadłość mattelowską ostatnich czasów - zeza rozbieżnego... Zostawiłam ją z żalem na półce.

      Usuń
  9. OMG czyżby Mattel się ogarnął i wziął sobie do serca cmokanie z niezadowoleniem tysięcy kolekcjonerów i użytkowników lalek i zmniejszyl im glutogłowie? Byłoby cudownie ✨

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to wygląda, choć nie chwalmy Mattela przed końcem roku ;-)

      Usuń
  10. Ohh, jak mi się marzy panna nr 56! Gratuluję tak różnorodnej i ciekawej gromadki ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę rychłego spełnienia marzeń! Panna warta uwagi :-)

      Usuń
  11. Wspaniałe zakupy !!! :)
    Myślę, że nowy "typ" dłoni ułatwi małym dziewczynkom ubieranie lalek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, chyba masz rację :-) Faktycznie łatwiej się je przebiera :-) Uściski!

      Usuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *