Krótko o blogu

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

sobota, 8 stycznia 2022

Nowy rok... stara ja

      No i kolejny rok przed nami. Kolejne wirtualne karty lalkowo-miniaturowych opowieści do zapisania. Przyjemna perspektywa, prawda? Zatem zaczynam, bo szkoda tracić czas na zbędne i oczywiste wywody!

        Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną ukończoną przeze mnie miniaturą, tym razem jadalnią "Mrs Charie's Dining Room" z firmy Rolife. Praca nad nią zajęła mi chyba około półtora tygodnia, po kilka godzin dziennie - w zależności od dostępnego czasu. I było naprawdę miło. Kilka rzeczy zmieniłam, ponownie odchodząc od propozycji producenta. Dodałam ściankę, tapetę, swoją podłogę, oświetlenie (którego producent nie przewidział), drobne dodatki. I bardzo miło mi się pracowało. Poniżej efekty moich działań. Przyjemnego oglądania. 

       Pracując nad kolejnymi elementami, tworzącymi wystrój tego pomieszczenia, nauczyłam się nowej rzeczy: wykonywania miniaturowych łapaczy snów. I choć nie są idealne, bo to moje początki, to jestem z nich ogromnie dumna.

       Technikę zaplatania nici poznałam dzieki mojej koleżance z pracy, która tworzy różnorodne cuda ze sznurków. Kasia robi swoje dzieła w rozmiarach ludzkich, ale mogłam spokojnie przełożyć jej wskazówki i praktyczne rady na grunt miniaturowego tworzenia.
        Łapacze snów powstały na bazie plastikowych obręczy z domowego zestawu przydasiów. Najpierw igłą z nitką oplotłam całe kółeczko na zasadzie ściegu dzierganego, jakim obszywa się np. dziurki na guziki. A później, tą samą igłą z nitką, tworzyłam sploty w środku obręczy. Jeśli ktoś lubi szyć ręcznie, to z pewnością odnajdzie się w takim działaniu.

      Inne elementy wyposażenia powstały głównie z dostępnych w zestawie elementów, wg wskazówek instrukcji. Przy nich też przyjemnie się dłubało, choć nie zawsze było łatwo. 

 
    Kielich powstał ze sklejenia czterech elementów, od góry: z metalowego stopera do sznurka, koralika, kawałka drucika, metalowego cekina. Wszystko sklejane klejem z zestawu, ale można użyć też swojego kleju - kropelki, czy innego przezroczystego do majsterkowania. Co było najtrudniejsze? Chyba to, że kielich ma niewielkie rozmiary i wykonanie go tak, żeby nie było widać mazideł z kleju, było naprawdę niełatwe.
 

    Nie wiem dlaczego, producent zaproponował do jadalni wieniec świąteczny, choć na kalendarzu ma widnieć data 12 kwietnia... No nieodgadnione są pomysły twórców zestawów DIY... Ale zrobiłam, przyda się kiedyś przy właściwej okazji. Powstał z paska sztucznej trawy, używanej przez miniaturzystów, drucika, wstążki, metalowej napy (metalowego napa?) i koralika (dzwoneczek), no i ozdobnych gwiazdek.




       Jeśli ktoś nie jest skrupulatny i nie zauważy daty na kalendarzu, w sumie wieniec wytwarza sympatyczny nastrój w pomieszczeniu, szczególnie wieczorem. ;-) 

      Mebelki z kolei powstały w oparciu o sklejenie dociętych firmowo kawałków drewienka. Część z nich, jak stół czy wiszącą szafkę, pomalowałam farbami dodanymi do zestawu. Elementy zielonej ławki i niebieskiego krzesełka były już pomalowane, trzeba je było jedynie skleić.


 
        Uchwyty przy drzwiach, oknie czy mebelku to nic innego jak kawałek odpowiednio wygiętego aluminiowego drucika, przygniecionego na końcach kombinerkami, w niektórych miejscach zakończończyłam doklejonymi metalowymi cekinami. 



         Mała lampka naftowa powstała z podłużnego koralika, sklejonego z aluminiowym, odpowiednio wygiętym drucikiem i metalowymi napami. Na górze doklejony jest jeszcze mały metalowy koralik.


No i tak dłubałam, dłubałam...
I dobrze mi było z tym. 


Pozdrawiam Was serdecznie Kochani,
czekając z utęsknieniem na kolejny zestaw DIY do samodzielnego tworzenia...
który właśnie zakupiłam.

Miłego weekendu!
Wasza Aya :-)

10 komentarzy:

  1. Twoja wersja podoba mi się bardziej. No i dzięki, że podzieliłaś się sposobem wykonania niektórych przedmiotów i detali. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie to wnętrze jest śliczne!! No właśnie, przy porównaniu wizji producenta i Twojej (zdecydowanie lepszej!) od razu rzuciły mi się oczy łapacze snów. To już naprawdę wyższy poziom misterności, acz przy kielichu już w ogóle poczułam się powalona na łopatki! Jakie to wszystko jest maleńkie i jak niesamowicie dopracowane! Ilekroć spoglądam na kolejne zdjęcia, wciąż zauważam coś nowego (uchwyty do szafek to mistrzostwo świata i okolic!). Tapeta i oświetlenie dodają jeszcze odpowiedniej atmosfery i są doskonałym uzupełnieniem.
    Idę się jeszcze trochę pogapić :).

    OdpowiedzUsuń
  3. W Twojej wersji wygląda bardziej naturalnie, na takie zamieszkane przez kogoś, nie jak prosto z pudełka. Podziwiam ścibanie tego małego łapacza. A co do wieńca, to ponoć są osoby, które choinkę trzymają cały rok, także może to w tym kierunku szło? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. CUDOWNE! :-)
    No, pewnie, że Twoja wieczorna wersja jest dużo piękniejsza. Ma atmosferę, a wnętrze wygląda jeszcze bardziej realistycznie.
    Robiłam kiedyś łapacze w skali dla człowieka do powieszenia nad łóżkiem i takie, które miały rozmiar wisiorka lub kolczyków. O takich tycich nigdy nie pomyślałam ;-)
    Co do kwietniowego wieńca adwentowego, to sugeruję, że projekt wymyśliła osoba innego wyznania, albo niewierząca, której katolickie święta zlały się w jedno ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam że podobają mi się obie wersje:) Też chciałabym mieć tak stylowe miniaturki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa interpretacja tego wnętrza w Twoim wykonaniu :) Świetnie, żę to hobby daje Ci tyle radości. Podziwiam cierpliwość i dbałość o detale.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepięknie to wygląda❤️. Żałuję, że mam tak mało miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  8. No i nie wiem, co napisać. Dziewczyny przede mną wyczerpały temat. Ogromne brawa, kochana, za wszystko. Jest pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko jest idealnie dopięte na ostatni guzik, oczu nie można oderwać. Na pewno praca nad tym wszystkim przyniosła Ci sporo radochy! A własne dodatki zrobione przez Ciebie jeszcze bardziej wszystko upiększają! Masz ten zmysł artystyczny, producenci powinni się z Tobą podzielić zyskami ze sprzedaży tych zestawów :) Te łapacze snów są niesamowite. Brak słów! Ja mam teorię na temat tego wieńca... Z życia wzięte... U mnie nad drzwiami do domu w czasie świąt wisi właśnie taki wieniec, lubię zaskakiwać osoby wchodzące mówiąc: "O patrz jaki mam fajny wieniec z jemioły, daj cmoka!" Hahaha (oczywiście nie wszystkich tak witam!) Raz zapomniałam go zdjąć, to był zwariowany rok, problemy zdrowotne bliskiej mi osoby, dużo się działo i tak ten wieniec "przewisiał" calutki rok od świąt do świąt. Zauważyłam to chyba w październiku i po prostu go zostawiłam do następnych świąt... No życie :) Widocznie osoba, która projektowała tę dioramkę miała te same przeżycia i jazdy hahahaha

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś cudownego! Jak zawsze wolę Twoją wersję od tej producenta! Na przykład to jak pomalowałaś drzwi od górnej szafki, od razu więcej się tam dzieje, zaś tapeta ożywia całość i jest bardzo stylistycznie zgodna z resztą wystroju! Lampa naftowa i świecznik od razu zwróciły moją uwagę, ta detaliczność jest wręcz nie do ogarnięcia. Za to łapacze snu to już po prostu kosmos. Ja nie zszyję mężowi nawet dziurawych skarpet, a co dopiero wydziergać przedmiot wielkości jednogroszówki! Po raz kolejny chylę czoła!

    OdpowiedzUsuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *