Ostatnio, systematycznie co tydzień, wynajduję kolejne ubranka w miejscowych ciucholandach. Nie muszę chyba nadmieniać, ile radości przynoszą takie maleńkie ciuszki; sami przecież doskonale znacie to miłe uczucie satysfakcji... Zatem, aby nie przedłużać, przejdę od razu do stroju, jaki zaplanowałam Wam dzisiaj pokazać.
Do roli modelki wybrałam moją poczciwą i grzeczną Neko,
która z radością (i bez grymasów) przymierza każdy kolejny ciuszek.
A oto wspomniany strój:
bluzeczka ze "stójką" + różowe spodnie
Neko świetnie się w tych ciuszkach odnajduje...
Spodnie pasują na nią idealnie, co mnie bardzo cieszy,
bo na podstawie ich kroju chciałabym uszyć kolejne.
Bluzeczka natomiast mogłaby być lepiej dopasowana,
ale i tak bardzo mi się podoba.
Zastanawiam się dla jakiej lalki była pierwotnie szyta...
Od dawna planowałam uszycie podobnej właśnie dla Neko!
Wygląda na to, że ciucholandy pomagają nam zaoszczędzić nie tylko pieniądze,
ale także cenny czas...
Cóż, jesień zapowiada się pod znakiem kolejnych wizyt w ciucholandach...
POZDRAWIAM SERDECZNIE!
_________________
A! I jeszcze jedna sprawia!
Kochani, ostatnio miałam jakiś problem na Blogerze i dziwnym (szatańskim) trafem skasowały mi się wszystkie linki do Waszych blogów. :-( Część z nich odnowiłam i dodałam ponownie, jednak odnośników było więcej i zależy mi bardzo na wszystkich :-( Proszę, abyście sprawdzili na moim blogu listę odwiedzanych blogów i jeśli nie ma tam Waszego, dodajcie proszę w komentarzu link. Będę bardzo szczęśliwa, mogąc zaglądać do Was wszystkich ponownie. Oczywiście, część z Was posiada dodany na blogu gadżet: "Obserwuj", dzięki temu wyświetlacie się w powiadomieniach, jakie otrzymuję od Bloggera. To ułatwia mi do Was dostęp (choć nazwy wielu blogów znam także na pamięć). Niektórzy jednak nie mają takiej opcji i teraz trudno mi Was odnaleźć :-( Dajcie znać proszę :-) Pozdrawiam <3