Dzisiaj był mój pierwszy dzień z aparatem i lalką po długiej fotograficznej NIEAKTYWNOŚCI. Muszę przyznać, że naprawdę mi tego brakowało. Już zapomniałam jak bardzo przyjemne są spacery z lalką i aparatem. Miło do tego wrócić, choć było mi też dziwnie na początku. W sumie nawet w pewnym momencie miałam wrażenie, że nie wiem jak się zabrać do pierwszych ujęć i właściwie jaki temat obrać na cel. Ale powoli, powoli wena się pojawiła. W dodatku dzisiaj jest tak wspaniała pogoda... Słońce, ciepło... Ach...!
moja lalka: Barbie Hockey Player na ciele Made to Move
spodnie/jeansy: @kameliadolls
top: @papodeclarissa
buty: @mini_brands_official
kurtka: @tomysza
rower: @aliexpress
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz