O tym przeczytacie na blogu...

Jak wykonać własnoręcznie buty dla lalki? Czy gadżety dla lalek muszą być drogie? W jaki sposób stworzyć dziecku (bądź sobie) magiczny świat zabawy, przy niewielkim nakładzie finansowym? Między innymi o tych, jak również o innych lalkowych kwestiach, przeczytacie na moim blogu. Zapraszam

Drogi Czytelniku

Zdjęcia na blogu są mojego autorstwa. Jeśli udostępniam zdjęcie wykonane przez inną osobę, informuję o tym, podając źródło. Chcesz wykorzystać moje zdjęcie? Zapytaj :-) Wykorzystujesz mój pomysł na lalkowy gadżet i pokazujesz efekt w sieci? Bardzo się cieszę, choć nie ukrywam, że będzie mi miło, jeśli podasz źródło, z którego korzystałeś. Dziękuję :-) Aya ze Świata Lalek

Szukaj na tym blogu

___________________________________________________________________________

czwartek, 19 listopada 2015

Top Secret

   Od dłuższego czasu próbowałam ustalić tożsamość jednego z osobistych kenowatych. Po wstępnych oględzinach Pana Lalka, znałam daty (głowa - 1988, ciałko - 1968), miejsce produkcji (Malezja), wygląd (patrz poniżej) i... kolor jego butów (no cóż..., w takim stanie przytaszczyłam go do domu...). Pan Lalek milczał i nie chciał rozmawiać o swoim pochodzeniu...



   Prześledziłam wiele informacji w sieci, trafiając wreszcie na bloga: Lalka w pudełku. Autor prezentuje tam serię lalek Barbie United Colors of Benetton. Początkowo zastanawiałam się, czy mój golas nie pochodził przypadkiem z serii Western Fun (ta sama twarz, te same buty). Biorąc jednak pod uwagę daty poszczególnych elementów ciałka oraz miejsce produkcji, zdecydowałam, że powyższy nudysta to jednak Ken United Colors of Benetton. 

   Dotychczas, prezentowany kawaler, odziewał się w dostępne u nas stroje, w sposób dowolny i bezstresowy... Jednak od momentu, kiedy zidentyfikowałam Kena Number One (ten jako pierwszy znalazł się u mnie), Pan Lalek Drugi ma zakaz dotykania tamtych ciuszków. Chłopaki są w dużym konflikcie, ponieważ ten starszy przywłaszczył sobie wszystko - uznał, że skoro jeden strój należy do niego (co zostało ostatnio udokumentowane), to rości sobie prawo do innych ubrań... 

   
   Młoda musiała z panami przeprowadzić poważną rozmowę, na drodze której wynegocjowano ... spodnie. Rozmowy trwają... Mam jednak dziwne przeczucie, że trzeba będzie uszyć "Panu Benettonowi" jakiś ciuszek (zima idzie...), chociaż mnie osobiście taki jego wygląd nie przeszkadza...


   Gdyby nasz Ken posiadał swoje oryginalne ubranie, wyglądałby tak:

 

W związku z powyższym, 
uznaję za konieczne zedytowanie informacji, 
znajdujących się w zakładce: Lalki z drugiej ręki .  
Dodaję tam zatem tożsamość Pana Lalka 
(skoro przestała już być niewiadomą),
a Was serdecznie pozdrawiam. 

2 komentarze:

  1. co do stroju - chyba najbardziej mi się podobał
    w wersji ekologicznej - kartka z kartonu ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  2. ja czasem też dostrzegam pożytek z ekologicznych rozwiązań ;)

    OdpowiedzUsuń

___________________________________________________________________________
Dziękuję za wizytę na moim blogu. Zapraszam do ponownych odwiedzin. Pozdrawiam ciepło. Aya
___________________________________________________________________________

Prywatną wiadomość prześlesz do mnie poprzez poniższy formularz:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *